logo

Informacje o autorze Dokument w formacie TXT Dokument w formacie PDF

Bolesław Prus

ANTEK

Antek - Bolesław Prus - ilustracja       Antek urodził się we wsi nad Wisłą.
      Wieś leżała w niewielkiej dolinie. Od północy otaczały ją wzgórza spadziste, porosłe sosnowym lasem, a od południa wzgórza garbate, zasypane leszczyną, tarniną i głogiem. Tam najgłośniej śpiewały ptaki i najczęściej chodziły wiejskie dzieci rwać orzechy albo wybierać gniazda.
      Kiedyś stanął na środku wsi, zdawało ci się, że oba pasma gór biegną ku sobie, ażeby zetknąć się tam, gdzie z rana wstaje czerwone słońce. Ale było to złudzenie.
      Za wsią bowiem ciągnęła się między wzgórzami dolina przecięta rzeczułką i przykryta zieloną łąką.
      Tam pasano bydlątka i tam cienkonogie bociany chodziły polować na żaby kukające wieczorami.
      Od zachodu wieś miała tamę, za tamą Wisłę, a za Wisłą znowu wzgórza wapienne, nagie.
      Każdy chłopski dom, szarą słomą pokryty, miał ogródek, a w ogródku śliwki węgierki, spomiędzy których widać było komin sadzą uczerniony i pożarną drabinkę. Drabiny te zaprowadzono nie od dawna, a ludzie myśleli, że one lepiej chronić będą chaty od ognia niż dawniej bocianie gniazda. Toteż gdy płonął jaki budynek, dziwili się bardzo, ale go nie ratowali.
      — Widać, że na tego gospodarza był dopust boski — mówili między sobą. — Spalił się, choć miał przecie nową drabinę i choć zapłacił śtraf za starą, co to były u niej połamane szczeble.
      W takiej wsi urodził się Antek. Położyli go w niemalowanej kołysce, co została po zmarłym bracie, i sypiał w niej przez dwa lata. Potem przyszła mu na świat siostra, Rozalia, więc musiał jej miejsca ustąpić, a sam, jako osoba dorosła, przenieść się na ławę.
      Przez ten rok kołysał siostrę, a przez cały następny — rozglądał się po świecie. Raz wpadł w rzekę, drugi raz dostał batem od przejezdnego furmana za to, że go o mało konie nie stratowały, a trzeci raz psy tak go pogryzły, że dwa tygodnie leżał na piecu. Doświadczył więc niemało. Za to w czwartym roku życia ojciec podarował mu swoją sukienną kamizelkę z mosiężnym guzikiem, a matka — kazała mu siostrę nosić.
      Gdy miał pięć lat, użyto go już — do pasania świń. Ale Antek nie bardzo się za nimi oglądał. Wolał patrzeć na drugą stronę Wisły, gdzie za wapiennym wzgórzem raz na raz pokazywało się coś wysokiego i czarnego. Wyłaziło to z lewej strony jakby spod ziemi, szło w górę i upadało na prawo. Za tym pierwszym szło zaraz drugie i trzecie, takie samo czarne i wysokie.
      Tymczasem świnie swoim obyczajem wlazły w kartofle. Matka spostrzegłszy to zawinęła się wedle sukiennej kamizelki Antkowej, tak że chłopiec prawie tchu nie mógł złapać. Ale że nie miał w sercu zawziętości, bo było z niego dziecko dobre, więc wykrzyczawszy się i wydrapawszy — kamizelkę, zapytał matki:
      — Matulu! A co to takie czarne chodzi za Wisłą?
      Matka spojrzała w kierunku Antkowego palca, przysłoniła oczy ręką i odparła:
      — Tam za Wisłą? Cóż to, nie widzisz, że wiatrak chodzi? A na drugi raz pilnuj świń, bo cię pokrzywami wysmaruję.
      — Acha, wiatrak! A co on, matulu, za jeden?
      — At, głupiś! — odparła matka i uciekła do swojej roboty. Gdzie ona miała czas i rozum do udzielania objaśnień o wiatrakach!
      Ale chłopcu wiatrak spokojności nie dawał. Antek widywał go przecie co dzień. Widywał go i w nocy przez sen. Więc taka straszna urosła w chłopcu ciekawość, że jednego dnia zakradł się do promu, co ludzi na drugą stronę rzeki przewoził, i popłynął za Wisłę.
      Popłynął, wdrapał się na wapienną górę, akurat w tym miejscu, gdzie stało ogłoszenie, aby tędy nie chodzić, i zobaczył wiatrak. Wydał mu się budynek ten jakby dzwonnica, tylko w sobie był grubszy, a tam gdzie na dzwonnicy jest okno, miał cztery tęgie skrzydła ustawione na krzyż. Z początku nie rozumiał nic — co to i na co to? Ale wnet objaśnili mu rzecz pastuchowie, więc dowiedział się o wszystkim. Naprzód o tym, że na skrzydła dmucha wiater i kręci nimi jak liśćmi. Dalej o tym, że w wiatraku miele się zboże na mąkę, i nareszcie o tym, że przy wiatraku siedzi młynarz, co żonę bije, a taki jest mądry, że wie, jakim sposobem ze śpichrzów wyprowadza się szczury.
      Po takiej poglądowej lekcji Antek wrócił do domu tą samą drogą co pierwej. Dali mu tam przewoźnicy parę razy w łeb za swoją krwawą pracę, dała mu i matka coś na sukienną kamizelkę, ale to nic: Antek był kontent, bo zaspokoił ciekawość. Więc choć położył się spać o głodzie, marzył całą noc to o wiatraku, co mieli zboże, to o młynarzu, co bije żonę i szczury wyprowadza ze śpichrzów.
      Drobny ten wypadek stanowczo wpłynął na całe życie chłopca. Od tej pory — od wschodu do zachodu słońca — strugał on patyki i układał je na krzyż. Potem wystrugał sobie kolumnę; próbował, obciosywał, ustawiał, aż nareszcie wybudował mały wiatraczek, który na wietrze obracał mu się jak tamten za Wisłą.
      Cóż to była za radość! Teraz brakowało Antkowi tylko żony, żeby mógł ją bić, i już byłby z niego prawdziwy młynarz!
      Do dziesiątego roku życia zepsuł ze cztery koziki, ale też strugał nimi dziwne rzeczy. Robił wiatraki, płoty, drabiny, studnie, a nawet całe chałupy. Aż się ludzie zastanawiali i mówili do matki, że z Antka albo będzie majster, albo wielki gałgan.
      Przez ten czas urodził mu się jeszcze jeden brat, Wojtek, siostra podrosła, a ojca drzewo przytłukło — w lesie.
      W chacie była z Rozalią wielka wygoda. Dziewczyna zimą zamiatała izbę, nosiła wodę, a nawet potrafiła krupnik ugotować. Latem posyłano ją do bydła z Antkiem, bo chłopak zajęty struganiem nigdy się nie dopilnował. Co go nie nabili, nie naprosili, nie napłakali się nad nim. Chłopak krzyczał, obiecywał, płakał nawet razem z matką, ale robił swoje, a bydło wciąż w szkodę właziło.
      Dopiero gdy siostra razem z nim pasła, było lepiej: on strugał patyki, a ona pilnowała krów.
      Nieraz matka widząc, że dziewucha, choć młodsza, ma więcej rozumu i chęci aniżeli Antek, załamywała z żalu ręce i lamentowała przed starym kumem, Andrzejem:
      — Co ja pocznę, nieszczęsna, z tym Antkiem odmieńcem? Ani to w chacie nic nie zrobi, ani bydła doglądnie, ino wciąż kraje te patyki, jakby co w niego wstąpiło. Już z niego, mój Andrzeju, nie będzie chyba gospodarz ani nawet parobek, tylko darmozjad na śmiech ludziom i obrazę boską!…
      Andrzej, który za młodu praktykował flisactwo i dużo świata widział, tak pocieszał strapioną wdowę:
      — Jużci, gospodarzem on nie będzie, to darmo, bo on na to nie ma nawet dobrego rozumu. Jego by zatem trza naprzód do szkoły, a potem do majstra. Nauczy się z książki, nauczy się rzemiosła i jeżeli nie zgałganieje, będzie żył.
      Na to wdowa odpowiedziała, wciąż łamiąc ręce:
      — Oj, kumie, co wy też gadacie. A czy to nie wstyd gospodarskiemu dziecku rzemiosła się imać i byle komu na obstalunek robotę robić?
      Andrzej puścił dym z drewnianej fajeczki i rzekł:
      — Jużci, że wstyd, ale rady na to nie ma nijakiej.
      Potem, zwracając się do Antka siedzącego na podłodze przy ławie, zapytał:
      — No gadaj, wisus, czym ty chcesz być? Gospodarzem czy u majstra?
      A Antek na to:
      — Ja będę stawiał wiatraki, co zboże mielą.
      I odpowiadał tak zawsze, choć nad nim kiwano głowami, a jak czasem to i miotłą.
      Miał już dziesięć lat, kiedy pewnego razu ośmioletnia wówczas siostra jego, Rozalia, strasznie zaniemogła. Jak się położyła z wieczora, to się jej na drugi dzień dobudzić było trudno. Ciało miała gorące, oczy błędne i gadała od rzeczy.
      Matka z początku myślała, że dziewczyna przyczaja się, dała jej więc parę szturchańców. Ale gdy to nie pomogło, wytarła ją gorącym octem, a na drugi dzień napoiła wódką z piołunem. Wszystko na nic, a nawet gorzej, bo po wódce wystąpiły na dziewuchę sine plamy. Wtedy wdowa przetrząsnąwszy szmaty, jakie tylko były w skrzyni i w komorze, wybrała sześć groszy i wezwała na ratunek Grzegorzową, wielką znachorkę.
Antek       Mądra baba obejrzała chorą uważnie, opluła koło niej podłogę jak należy, posmarowała ją nawet sadłem, ale — i to nie pomogło.
      Wtedy rzekła do matki:
      — Napalcie, kumo, w piecu do chleba. Trza dziewczynie zadać na dobre poty, to ją odejdzie.
      Wdowa napaliła w piecu jak się patrzy i wygarnęła węgle czekając dalszych rozkazów.
      — No, teraz — rzekła znachorka — położyć dziewuchę na sosnowej desce i wsadzić ją w piec na trzy zdrowaśki. Ozdrowieje wnet, jakby kto ręką odjął!
      Istotnie, położono Rozalię na sosnowej desce (Antek patrzył na to z rogu izby) i wsadzono ją, nogami naprzód, do pieca.
      Dziewczyna, gdy ją gorąco owiało, ocknęła się.
      — Matulu, co wy ze mną robicie? — zawołała.
      — Cicho, głupia, to ci przecie wyjdzie na zdrowie.
      Już ją wsunęły baby do połowy; dziewczyna poczęła się rzucać jak ryba w sieci. Uderzyła znachorkę, schwyciła matkę obu rękami za szyję i wniebogłosy krzyczała:
      — A dyć wy mnie spalicie, matulu!…
      Już ją całkiem wsunięto, piec założono deską i baby poczęły odmawiać trzy zdrowaśki…
      — Zdrowaś, Panno Mario, łaski pełna…
      — Matulu! matulu moja!… — jęczała nieszczęśliwa dziewczyna. — O matulu!…
      — Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami…
      Teraz Antek podbiegł do pieca i schwycił matkę za spódnicę.
      — Matulu! — zawołał z płaczem — a dyć ją tam na śmierć zaboli!…
      Ale tyle tylko zyskał, że dostał w łeb, ażeby nie przeszkadzał odmawiać zdrowasiek. Jakoś i chora przestała bić w deskę, rzucać się i krzyczeć. Trzy zdrowaśki odmówiono, deskę odstawiono.
      W głębi pieca leżał trup ze skórą czerwoną, gdzieniegdzie oblazłą.
      — Jezu! — krzyknęła matka ujrzawszy dziewczynę niepodobną do ludzi.
      I taki ogarnął ją żal za dzieckiem, że ledwie pomogła znachorce przenieść zwłoki na tapczan. Potem uklękła na środku izby i, bijąc głową w klepisko, wołała:
      — Oj, Grzegorzowa!… A cóż wyście najlepszego zrobili!…
      Znachorka była markotna.
      — Et!… Cicho byście lepiej byli… Wy może myślicie, że dziewuszysko od gorąca tak sczerwieniało? To tak z niej choroba wylazła, ino że trochę za prędko, więc i umorzyła niebogę. To wszystko przecie z mocy boskiej.
      We wsi nikt nie wiedział o przyczynie śmierci Rozalii. Umarła dziewucha — to trudno. Widać, że już tak było przeznaczone. Alboż to jedno dziecko co rok we wsi umiera, a przecie zawsze ich jest pełno.
      Na trzeci dzień włożono Rozalię w świeżo zheblowaną trumienkę z czarnym krzyżem, trumnę ustawiono w gnojownicach i powieziono dwoma wołami za wieś, tam gdzie nad zapadniętymi mogiłami czuwają spróchniałe krzyże i białokore brzozy. Na nierównej drodze trumienka skrzywiła się trochę na bok, a Antek, trzymający się fałdów spódnicy matczynej, idąc za wozem myślał:
      „Musi tam być źle Rozalce, kiedy się tak poprawia i na bok przewraca!…”
      Potem — pokropił ksiądz trumnę święconą wodą, czterech parobków spuściło ją na szalach do grobu, przywaliło ziemią — i tyle wszystkiego.
      Wzgórza z lasem szumiącym i te, na których krzaki rosły, zostały tam, gdzie były. Pastusi jak dawniej grali na fujarkach w dolinie i życie szło, wciąż szło swoją koleją, choć we wsi nie stało jednej dziewuchy.
      Przez tydzień mówiono o niej, potem zapomniano i opuszczono świeży grób, na którym tylko wiatr wzdychał i świergotały polne koniki.
      A jeszcze potem spadł śnieg i nawet koniki wystraszył.
      W zimie gospodarskie dzieci chodziły do szkoły. A że z Antka nie spodziewała się matka żadnej pomocy w gospodarstwie, raczej zawadę, więc poradziwszy się kuma Andrzeja postanowiła oddać chłopca na naukę.
      — A czy mnie we szkole nauczą wiatraki budować? — pytał Antek.
      — Ocho! Nauczą cię nawet w kancelarii pisać, byleś ino był chętny.
      Wzięła tedy wdowa czterdzieści groszy w węzełek, chłopca w garść i ze strachem poszła do nauczyciela. Wszedłszy do izby zastała go, jak sobie łatał stary kożuch. Pokłoniła mu się do nóg, doręczyła przyniesione pieniądze i rzekła:
      — Kłaniam się też panu profesorowi i ślicznie proszę, żeby mi wielmożny pan tego oto wisusa wziął do nauki, a ręki na niego nie żałował, jak rodzony ojciec…
      Wielmożny pan, któremu słoma wyglądała z dziurawych butów, wziął Antka pod brodę, popatrzył mu w oczy i poklepał.
      — Ładny chłopak — rzekł. — A co ty umiesz?
      — Jużci prawda, że ładny — pochwyciła zadowolona matka — ale musi, że chyba nic nie umie.
      — Jakże więc, wy jesteście jego matką i nie wiecie, co on umie i czego się nauczył? — spytał nauczyciel.
      — A skąd bym ja miała wiedzieć, co on umie? Przecie ja baba, to mi do tych rzeczy nic. A co uczył się on, niby mój Antek, to wiem, że uczył się bydło paść, drwa szczypać, wodę ze studni ciągnąć i chyba już nic więcej.
      W taki sposób zainstalowano chłopca do szkoły. Ale że matce żal było wydanych czterdziestu groszy, więc dla uspokojenia się zebrała pod domem paru sąsiadów i radziła się ich, czy to dobrze, że Antek będzie chodzić do szkoły i że taki wydatek na niego poniosła.
      — Te!… — odezwał się jeden z gospodarzy — niby to nauczycielowi z gminy się płaci, więc na upartego moglibyście mu nic nie dawać. Ale zawsze on się upomina, a takich, co nie płacą mu osobno, gorzej uczy.
      — A dobry też z niego profesor?
      — No, niczego!… On niby, jak z nim gadać, to taki jest trochę głupowaty, ale uczy — jak wypada. Mój przecie chłopak chodzi do niego dopiero trzeci rok i już zna całe abecadło — z góry na dół i z dołu do góry.
      — E! Cóż to znaczy abecadło — odezwał się drugi gospodarz.
      — Jużci, że znaczy — rzekł pierwszy. — Nibyście to nie słyszeli, co nieraz nasz wójt powiadają: „Żebym ja choć umiał abecadło, to bym z takiej gminy miał dochodu więcej niż tysiąc rubli, tyle co pisarz!”
      W parę dni potem Antek poszedł pierwszy raz do szkoły. Wydała mu się taka prawie porządna jak ta izba w karczmie, co w niej szynkwas stoi, a ławki były w niej jedna za drugą jak w kościele. Tylko że piec pękł i drzwi się nie domykały, więc trochę ziębiło. Dzieci miały czerwone twarze i ręce trzymały w rękawach — nauczyciel chodził w kożuchu na sobie i w baraniej czapce na głowie. A po kątach szkoły siedział biały mróz i wytrzeszczał na wszystko iskrzące ślepie.
      Usadzono Antka między tymi, co nie znali jeszcze liter, i zaczęła się lekcja.
      Antek, upomniany przez matkę, ślubował sobie, że musi się odznaczyć.
      Nauczyciel wziął kredę w skostniałe palce i na zdezelowanej tablicy napisał jakiś znak.
      — Patrzcie, dzieci! — mówił. — Tę literę spamiętać łatwo, bo wygląda tak, jakby kto kozaka tańcował, i czyta się A. Cicho tam, osły!… Powtórzcie: a… a… a…
      — A!… a!… a!… — zawołali chórem uczniowie pierwszego oddziału.
      Nad ich piskiem górował głos Antka. Ale nauczyciel nie zauważył go jeszcze.
      Chłopca trochę to ubodło; ambicja jego została podrażniona.
      Nauczyciel wyrysował drugi znak.
      — Tę literę — mówił — zapamiętać jeszcze łatwiej, bo wygląda jak precel. Widzieliście precel?
      — Wojtek widział, ale my to chyba nie… — odezwał się jeden.
      — No, to pamiętajcie sobie, że precel jest podobny do tej litery, która nazywa się B. Wołajcie: be! be!
      Chór zawołał: be! be! — ale Antek tym razem rzeczywiście się odznaczył. Zwinął obie ręce w trąbkę i beknął jak roczne cielę.
      Śmiech wybuchnął w szkole, a nauczyciel aż zatrząsł się ze złości.
      — Hę — krzyknął do Antka. — Toś ty taki zuch? Ze szkoły robisz cielętnik? Dajcie go tu na *rozgrzewkę*.
      Chłopiec ze zdziwienia aż osłupiał, ale nim się upamiętał, już go dwaj najsilniejsi ze szkoły chwycili pod ramiona, wyciągnęli na środek i położyli.
      Jeszcze Antek niedobrze zrozumiał, o co chodzi, gdy nagle uczuł kilka tęgich razów i usłyszał przestrogę:
      — A nie becz, hultaju! A nie becz!
      Puścili go. Chłopiec otrząsnął się jak pies wydobyty z zimnej wody i poszedł na miejsce.
      Nauczyciel wyrysował trzecią i czwartą literę, dzieci nazywały je chórem, a potem nastąpił egzamin.
      Pierwszy odpowiadał Antek.
      — Jak się ta litera nazywa? — pytał nauczyciel.
      — A! — odparł chłopiec.
      — A ta druga?
      Antek milczał.
      — Ta druga nazywa się be. Powtórz, ośle!
      Antek znowu milczał.
      — Powtórz, ośle, be!
      — Albo ja głupi! — mruknął chłopiec, dobrze pamiętając, że w szkole beczeć nie wolno.
      — Co, hultaju jakiś, jesteś hardy? Na *rozgrzewkę* go!…
      I znowu ci sami co pierwej koledzy pochwycili go, położyli, a nauczyciel udzielił mu taką samą liczbę prętów, ale już z upomnieniem:
      — Nie bądź hardy!… Nie bądź hardy!…
      W kwadrans później zaczęła się nauka oddziału wyższego, a niższy poszedł na rekreację, do kuchni profesora. Tam jedni pod dyrekcją gospodyni skrobali kartofle, drudzy nosili wodę, inni pokarm dla krowy, i na tym zajęciu upłynął im czas do południa.
      Kiedy Antek wrócił do domu, matka zapytała go:
      — A co? Uczyłeś się?
      — Uczyłem.
      — A dostałeś?
      — O, jeszcze jak! Dwa razy.
      — Za naukę?
      — Nie, ino na *rozgrzewkę*.
      — Bo widzisz, to początek. Dopiero później będziesz brał i za naukę! — pocieszyła go matka.
      Antek zamyślił się frasobliwie.
      „Ha, trudno — rzekł w duchu. — Bije, bo bije, ale przynajmniej pokaże, jak się wiatraki stawiają.”
      Od tej pory dzieci najniższego oddziału uczyły się wciąż czterech pierwszych liter, a potem szły do kuchni i na podwórze pomagać profesorskiej gospodyni. O wiatrakach mowy nie było.
      Jednego dnia na dworze mróz był lżejszy, profesorowi także jakoś serce odtajało, więc chciał wytłumaczyć najmłodszym swoim wychowańcom pożytek pisma.
      — Patrzcie, dzieci — mówił pisząc na tablicy wyraz dom — jaka to mądra rzecz pisanie. Te trzy znaczki takie małe i tak niewiele miejsca zajmują, a jednak oznaczają — dom. Jak tylko na ten wyraz popatrzysz, to zaraz widzisz przed oczami cały budynek, drzwi, okna, sień, izby, piece, ławy, obrazy na ścianach, krótko mówiąc — widzisz dom ze wszystkim, co się w nim znajduje.
      Antek przecierał oczy, wychylał się, oglądał napisany na tablicy wyraz, ale domu żadnym sposobem zobaczyć nie mógł. Wreszcie trącił swego sąsiada i spytał:
      — Widzisz ty tę chałupę, co o niej profesor gadają?
      — Nie widzę — odparł sąsiad.
      — Musi to chyba być łgarstwo! — zakonkludował Antek.
      Ostatnie zdanie usłyszał nauczyciel i krzyknął:
      — Jakie łgarstwo? Co łgarstwo?
      — A to, że na tablicy jest dom. Przecie tam jest ino trochę kredy, ale domu nie widno — odparł naiwnie Antek.
      Nauczyciel porwał go za ucho i wyciągnął na środek szkoły.
      — Na *rozgrzewkę* go! — zawołał i znowu powtórzyła się z najdrobniejszymi szczegółami dobrze już chłopakowi znana ceremonia.
      Gdy Antek wrócił do domu czerwony, spłakany i jakoś nie mogący znaleźć miejsca, matka znowu go zapytała:
      — Dostałeś?
      — A może matula myślą, że nie? — stęknął chłopiec.
      — Za naukę?
      — Nie za naukę, ino na *rozgrzewkę*!
      Matka machnęła ręką.
      — Ha! — rzekła po namyśle — musisz jeszcze poczekać, to ci tam kiedy dadzą i za naukę.
      A potem, dokładając drew do ognia na kominie, mruczała sama do siebie:
      — Tak to zawsze wdowie i sierocie na tej ziemi doczesnej! Żebym ja profesorowi miała dać z pół rubla, a nie czterdzieści groszy, to by mi chłopca od razu wziął. A tak, baraszkuje sobie z nim, i tyle.
      A Antek słysząc to myślał:
      „No, no! Jeżeli on tak baraszkuje ze mną, to dopiero będzie, jak mnie uczyć zacznie!”
      Na szczęście czy nieszczęście obawy chłopca nie miały się nigdy ziścić.
      Jednego dnia, było to już we dwa miesiące po wstąpieniu Antka do szkoły, przyszedł do jego matki nauczyciel i po zwykłych przywitaniach zapytał:
      — Jakże, moja kobieto, będzie z waszym chłopakiem? Daliście za niego czterdzieści groszy, ale na początku, i już trzeci miesiąc idzie, a ja szeląga więcej nie widzę. To się tak przecie nie godzi; płaćcie choć i po czterdzieści groszy, ale co miesiąc.
      A wdowa na to:
      — Skądże ja wezmę, kiedy nie mam! Co jaki grosz zarobię, to wszystko idzie do gminy. Nawet dzieciskom szmaty nie ma za co kupić.
      Nauczyciel wstał z ławy, nałożył czapkę w izbie i odparł:
      — Jeżeli tak, to Antek nie ma po co chodzić do szkoły. Ja tam sobie nad nim darmo ręki zrywać nie będę. Taka nauka jak moja to nie dla biedaków.
      Zabrał się i wyszedł, a wdowa patrząc za nim myślała:
      „Jużci prawda. Jak świat światem, to ino pańskie dzieci chodziły do nauki. A gdzie zaś prosty człowiek mógłby na to wystarczyć!…”
      Zawołała znowu kuma Andrzeja na naradę i poczęli oboje egzaminować chłopca.
      — Cóżeś się ty, wisusie, nauczył przez te dwa miesiące? — pytał go Andrzej. — Przecie matka wydali na cię czterdzieści groszy…
      — Jeszcze jak! — wtrąciła wdowa.
      — Com się tam miał nauczyć! — odparł chłopiec. — Kartofle skrobią się tak we szkole, jak i w domu, świniom tak samo daje się jeść. Tyle tylko, żem parę razy profesorowi buty wyczyścił. Ale za to porwali na mnie odzienie przy tych tam… *rozgrzewkach*…
      — No, a z nauki toś nic nie połapał?
      — Kto tam co połapie! — mówił Antek. — Jak nas uczy po chłopsku — to łże. Napisze se na tablicy jakiś znak i mówi, że to dom z izbą, sienią, z obrazami. Człowiek przecie ma oczy i widzi, że to nie jest dom. A jak nas uczy po szkolnemu, to kat go zrozumie! Jest tam paru starszych, co po szkolnemu pieśni śpiewają, ale młodszy to dobrze, jak się trochę kląć nauczy…
      — Ino kiedy spróbuj gadać tak paskudnie, to ja ci dam! — wtrąciła matka.
      — No, a do gospodarstwa nigdy, chłopaku, nie nabierzesz ochoty? — spytał Andrzej.
      Antek pocałował go w rękę i rzekł:
      — Poślijcie mnie już tam, gdzie uczą budować wiatraki.
      Starzy jak na komendę wzruszyli ramionami.
      Nieszczęsny wiatrak, po drugiej stronie Wisły mielący zboże, tak ugrzązł w duszy chłopca, że go już stamtąd żadna siła wydobyć nie mogła.
      Po długiej naradzie postanowiono czekać. I czekano.
      Upływał tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem, nareszcie chłopak doszedł do dwunastu lat, ale w gospodarstwie wciąż niewielkie oddawał usługi. Strugał swoje patyki, a nawet rzeźbił cudackie figury. I dopiero gdy mu się kozik zepsuł, a matka na nowy nie dawała pieniędzy, wynajmował się do roboty. Jednemu nocą koni na łące pilnował, zatopiony w siwej mgle wieczornej i zapatrzony na gwiazdy; innemu woły prowadził przy orce: czasem poszedł do lasu, po jagody lub grzyby i sprzedawał szynkarzowi Mordce za kilka groszy cały kosz.
      W chacie im się nie wiodło. Gospodarstwo bez chłopa to jak ciało bez duszy; a wiadomo, że ojciec Antka już od kilku lat wypoczywał na tym wzgórzu, gdzie przez żywopłot czerwonymi jagodami okryty spoglądają na wioskę smutne krzyże.
      Wdowa do obrządzenia roli najmowała parobka, resztę pieniędzy musiała odnosić do gminy, a dopiero za to, co zostało, karmić siebie i chłopców.
      Jadali też co dzień barszcz z chleba i kartofle, czasem kaszę i kluski, rzadziej groch, a mięso — chyba tylko na Wielkanoc. Niekiedy i tego w chacie nie stało, a wówczas wdowa, nie potrzebując pilnować komina, łatała synom sukmanki. Mały Wojtek płakał, a Antek z nudów w porze obiadowej łapał muchy i po takiej uczcie znowu szedł na dwór do strugania swoich drabin, płotów, wiatraków i świętych. Bo także wystrugiwał i świętych, co prawda na początek bez twarzy i rąk.
      Nareszcie kum Andrzej, wierny przyjaciel osieroconej rodziny, wyrobił Antkowi miejsce u kowala, w drugiej wsi. Jednej niedzieli poszli tam z wdową i chłopcem. Kowal przyjął ich niezgorzej. Wypróbował chłopca w rękach i krzyżu, a widząc, że na swój wiek jest wcale mocny, przyjął go do terminu bez zapłaty i tylko na sześć lat.
      Straszno i smutno było chłopcu patrzeć, jak płacząca matka i stary Andrzej pożegnawszy jego i kowala skryli się już za sadami idąc z powrotem do domu. Było mu jeszcze smutniej, kiedy spał pierwszą noc pod cudzym dachem, w stodółce, między nie znanymi sobie chłopakami kowala, którzy zjedli jego kolację i jeszcze dali mu do snu parę kułaków na zadatek dobrej przyjaźni.
      Ale kiedy na drugi dzień rano ze świtem poszli gromadą do kuźni, gdy rozniecili ognisko, Antek począł dąć pękatym miechem, a inni, śpiewając z majstrem Kiedy ranne wstają zorze, poczęli kuć młotami rozpalone żelazo — w chłopcu zbudził się jakby nowy duch. Dźwięk metalu, rytmiczny huk, pieśń, której aż las odpowiadał echem — wszystko to upoiło chłopca… Zdaje się, że w sercu jego aniołowie niebiescy naciągnęli kilka strun nie znanych innym chłopskim dzieciom i że struny te odezwały się dopiero dziś przy sapaniu miecha, tętnieniu młotów i pryskających z żelaza iskrach.
      Ach, jaki by z niego był dziarski kowal, a może i co więcej… Bo chłopak, choć nowa robota podobała mu się okrutnie, wciąż myślał o swoich wiatrakach.
      Kowal, dzisiejszy opiekun Antka, był człowiek nijaki. Kuł żelazo i piłował je ani źle, ani dobrze. Czasami walił chłopców, aż puchli, a najwięcej dbał o to, żeby się zbyt prędko nie wyuczyli kunsztu. Bo taki młodzik wyszedłszy z terminu mógłby pod bokiem swemu rodzonemu majstrowi kuźnię założyć i zmusić go do staranniejszej roboty!…
      A trzeba wiedzieć, że majster miał jeszcze jeden obyczaj.
      Na drugim końcu wsi mieszkał wielki przyjaciel kowala — sołtys, który w zwykłe dnie prawie nie odchodził od pracy, ale gdy mu co kapnęło z urzędu, rzucał gospodarstwo i szedł do karczmy mimo kuźni. Bywało tego raz albo i dwa razy na tydzień.
      Idzie sobie tedy sołtys z zapracowanym na urzędzie groszem pod sosnową wiechę i niechcący zbacza do kuźni.
      — Pochwalony! — woła do kowala stojąc za progiem.
      — Pochwalony! — odpowiada kowal. — A jak tam w polu?
      — Niczego — mówi sołtys. — A jak u was w kuźni?
      — Niczego — mówi kowal. — Chwała Bogu, żeście choć aby raz wyleźli z chałupy.
      — A tak — odpowiada sołtys. — Takem ci się zgadał w kancelarii, że muszę choć odrobinę zęby popłukać. Może pójdziecie i wy od tego kurzu?
      — Ma się rozumieć, że pójdę, przecie zdrowie jest najpierwsze — odpowiadał kowal i nie zdejmując fartucha szedł wraz z sołtysem do karczmy.
      A kiedy już raz wyszedł, mogli chłopcy na pewno gasić ogniska. Żeby robota była najpilniejsza, żeby się walił świat, ani majster, ani sołtys przed wieczorem nie wyszli z karczmy, chyba że sołtysowi narzuciła się jaka urzędowa czynność.
      Dopiero późno w nocy wracali do domu.
      Zwykle sołtys wiódł kowala pod rękę, a ten dźwigał butelkę „płukania” na jutro. Na drugi dzień sołtys był zupełnie trzeźwy i gospodarował aż do nowego zarobku na urzędzie, ale kowal wciąż zaglądał w przyniesioną butelkę, dopóki się dno nie pokazało, i tym sposobem od jednego zamachu wypoczywał przez dwa dni.
      Już półtora roku nadymał Antek miechy w kuźni, nie robiąc, zdaje się, nic więcej, i półtora roku majster z sołtysem regularnie płukali zęby pod sosnową wiechą. Aż raz zdarzył się wypadek.
      Kiedy sołtys z kowalem siedzieli w karczmie, nagle po pierwszym półkwaterku dano znać, że ktoś tam powiesił się — i gwałtem wyciągnięto sołtysa zza stołu. Kowal nie mając odpowiedniego towarzystwa musiał zaprzestać płukania, ale kupił niezbędną butelkę i powoli wracał z nią ku domowi.
      Tymczasem do kuźni przyszedł chłop z koniem do okucia.
      Ujrzawszy go terminatorzy zawołali:
      — Nie ma majstra, dziś robi z sołtysem płukanie!
      — A z was to żaden nie potrafi szkapy okuć? — spytał markotnie gospodarz.
      — Kto tam potrafi! — odparł najstarszy terminator.
      — Ja wam okuję — odezwał się nagle Antek.
      Tonący chwyta się brzytwy, więc i chłop zgodził się na propozycję Antka, choć niewiele mu ufał, a jeszcze inni terminatorzy wyśmiewali go i wymyślali.
      — Widzisz go, niedorostka! — mówił najstarszy. — Jak żyje, nie trzymał młota w garści, tylko dymał i węgli dokładał, a dziś porywa się na kucie koni!…
      Widać jednak, że Antek miewał młot w garści, bo zawinąwszy się w niedługim nawet czasie odkuł kilka gwoździ i podkowę. Wprawdzie podkowa była za wielka i niezbyt foremna, ale swoją drogą terminatorzy pootwierali gęby.
      Jak raz przyszedł na tę chwilę i majster. Opowiedziano mu, co się stało, okazano podkowę i gwoździe.
      Kowal obejrzał i aż przetarł krwią nabiegłe oczy.
      — A ty gdzieś się tego nauczył, złodzieju? — zapytał Antka.
      — A w kuźni — odparł chłopiec zadowolony z komplementu. — Jak pan majster poszedł na płukanie, a oni rozbiegli się, to ja wykuwałem różne rzeczy z ołowiu albo i z żelaza.
      Majster był tak zmieszany, że nawet zapomniał zbić Antka za psucie materiałów i narzędzi. Aż poszedł na radę do żony, skutkiem czego chłopca wydalono z kuźni i przeznaczono do gospodarstwa.
      — Za mądryś ty, kochanku! — mówił mu kowal. — Nauczyłbyś się fachu we trzy lata i później byś uciekł. A przecież matka oddała mi cię na sześć lat — do służby.
      Pół roku jeszcze był Antek u kowala. Kopał w ogrodzie, pełł, rąbał drzewo, kołysał dzieci, ale już nie przestąpił progu kuźni. Pod tym względem wszyscy go rzetelnie pilnowali: i majster, i majstrowa, i chłopcy. Nawet własna matka Antkowa i kum Andrzej, choć wiedzieli o dekrecie kowalskim, nic przeciw niemu nie mówili. Według umowy i obyczaju chłopiec dopiero po sześciu latach miał prawo jako tako faszerować kowalstwo. A że był dziwnie bystry i nie uczony przez nikogo, nauczył się kowalstwa sam w ciągu roku, więc tym gorzej dla niego!
      Swoją drogą Antkowi uprzykrzył się taki tryb życia.
      „Mam ja tu kopać i drwa rąbać, więc wolę to samo robić u matki!”
      Tak sobie myślał przez tydzień, przez miesiąc. Wahał się. Ale w końcu — uciekł od kowala i wrócił do domu.
      Te jednak parę lat wyszły mu na dobre. Chłopak wyrósł, zmężniał, poznał trochę więcej ludzi aniżeli w swojej dolinie, a nade wszystko poznał więcej rzemieślniczych narzędzi.
      Teraz siedząc w domu pomagał czasem przy gospodarstwie, ale przeważnie robił swoje maszyny i rzeźbił figury. Tylko już oprócz kozika miał dłutko, pilnik i świderek i władał nimi tak biegle, że niektóre z jego wyrobów począł nawet kupować Mordko szynkarz. Na co?… Antek o tym nie wiedział, chociaż jego wiatraki, chaty, sztuczne skrzynki, święci i rzeźbione fajki rozchodziły się po całej okolicy. Dziwiono się talentowi nieznanego samouka, niezgorzej nawet płacono za wyroby Mordce, ale o chłopca nikt się nie pytał, a tym bardziej nikt nie myślał o podaniu mu pomocnej ręki.
      Alboż kto pielęgnuje kwiaty, dzikie gruszki i wiśnie, choć niby wiadomo, że przy staraniu i z nich byłby większy pożytek?…
      Tymczasem chłopiec podrastał, a dziewuchy i kobiety wiejskie coraz milej na niego spoglądały i coraz częściej mówiły między sobą:
      — Ładny, bestyja, bo ładny!
      Rzeczywiście Antek był ładny. Był dobrze zbudowany, w sobie zręczny i prosto się trzymał, nie tak jak chłopi, którym ramiona zwieszają się, a nogi ledwie posuwają się od ciężkiej pracy. Twarz także miał nie taką jak inni, ale rysy bardzo regularne, cerę świeżą, wyraz rozumny. Miał też jasne kędzierzawe włosy, ciemnawe brwi i ciemnoszafirowe oczy, marzące.
      Mężczyźni dziwili się jego sile i sarkali na to, że próżnował. Ale kobiety wolały mu patrzeć w oczy.
      — Jak on, bestyja, spoglądnie na człowieka — mówiła jedna z bab — to aż cię mrowie przechodzi. Taki jeszcze młodziak, a już patrzy na cię jak dorosły szlachcic!…
      — Bo to prawda — zaprzeczyła druga. — On patrzy zwyczajnie jak niedorostek, ino ma taką słodkość w ślipiach, że aż cię rozbiera. Ja się na tym znam!…
      — Chyba ja się lepiej znam — odparła pierwsza. — Przeciem służyła we dworze…
      A gdy się kobiety spierały tak o patrzenie Antkowe, on tymczasem na nie nie patrzył wcale. U niego więcej jeszcze znaczył pilnik aniżeli najładniejsza kobieta.
      W tym czasie wójt, stary wdowiec, który już córkę z pierwszego małżeństwa wydał za mąż i miał jeszcze w domu kilkoro małych dzieci z drugiego małżeństwa, ożenił się trzeci raz. A jako zwykle łysi miewają szczęście, więc wynalazł sobie za Wisłą żonkę młodą, piękną i bogatą.
      Kiedy para ta stanęła przed ołtarzem, ludzie poczęli się śmiać; a i sam ksiądz trochę pokiwał głową, że tak nie pasowali do siebie.
      Wójt trząsł się jak dziad, co ze szpitala wyjdzie, i dlatego tylko był mało siwy, że miał głowę łysą jak dynia. Wójtowa była jak iskra. Czysta Cyganka z wiśniowymi ustami nieco odchylonymi i z oczami czarnymi, w których niby ogień paliła się jej młodość.
      Po weselu dom wójta, zwykle cichy, bardzo się ożywił, bo raz w raz przybywali goście. To strażnik, który częstsze miewał niż zwykle interesa do gminy; to pisarz, który znać nie dosyć nacieszywszy się wójtem w kancelarii jeszcze go w domu odwiedzał; to znów strzelcy rządowi, których dotąd we wsi nie bardzo kiedy widywano. Nawet sam profesor, odebrawszy miesięczną pensję, cisnął w kąt stary kożuch i ubrał się — jak magnat, tak że niejeden wiejski człowiek począł go tytułować wielmożnym dziedzicem.
      I wszyscy owi strażnicy, strzelcy, pisarze i nauczyciele ciągnęli do wójtowej jak szczury do młyna. Ledwie jeden wszedł do izby, już drugi wystawał za płotem, trzeci sunął z końca wsi, a czwarty kręcił się koło wójta. Jejmość rada była wszystkim, śmiała się, karmiła i poiła gości. Ale też czasem wytargała którego za włosy, a nawet i wybiła, bo humor u niej łatwo się zmieniał.
      Nareszcie po półrocznym weselu zaczęło być trochę spokojniej. Jedni goście znudzili się, drugich wójtowa przepędziła, i tylko podstarzały profesor, sam licho jedząc i morząc głodem swoją gospodynię, za każdą pensję miesięczną kupował sobie jakiś figlas do ubrania i siadywał u wójtowej na progu (bo go z izby wyganiano) albo klął i wzdychał pomiędzy opłotkami.
Antek       Jednej niedzieli poszedł Antek na sumę jak zwykle, z matką i bratem. W kościele było już ciasno, ale dla nich znalazło się jeszcze trochę miejsca. Matka uklękła między kobietami na prawo, Antek z Wojtkiem między chłopami na lewo i każdy modlił się, jak umiał. Naprzód do świętego w wielkim ołtarzu, potem do świętego, co stoi wyżej nad tamtym, potem do świętych w ołtarzach bocznych. Modlił się za ojca, co go przytłukło drzewo, i za siostrę, co z niej za prędko choroba w piecu wyszła, i za to, ażeby Pan Bóg miłosierny i jego święci ze wszystkich ołtarzów dali mu szczęście w życiu, jeżeli taka będzie ich wola.
      Wtem gdy Antek już czwarty raz z kolei powtarzał swoje pacierze, uczuł nagle, że ktoś udeptał go w nogę i ciężko oparł mu się na ramieniu. Podniósł głowę. Przeciskająca się pomiędzy ciżbą ludu stała nad nim wójtowa, na twarzy smagła, zaczerwieniona, zadyszana z pośpiechu. Ubierała się jak chłopka, a spod chustki, spadającej z ramion, widać było koszulę z cieniutkiego płótna i sznury paciorków z bursztynów i korali.
      I popatrzyli sobie w oczy. Ona wciąż nie zdejmowała mu ręki z ramion, a on… klęczał, patrzył na nią, jak na cudowne zjawisko, nie śmiejąc ruszyć się, aby mu nagle nie znikła.
      Między ludźmi poczęto szeptać.
      — Usuńcie się, kumie, pani wójtowa idą.
      Kumowie usunęli się i wójtowa poszła dalej, aż przed wielki ołtarz. W drodze niby potknęła się i znowu spojrzała na Antka, a chłopca aż gorąco oblało od jej oczów. Potem usiadła na ławce i modliła się z książki, czasami podnosząc głowę i spoglądając na kościół. A kiedy na podniesienie zrobiło się cicho, jakby makiem zasiał, i pobożni upadli na twarze, ona złożyła książkę i znowu odwróciła się do Antka topiąc w nim ogniste źrenice. Na jej cygańską twarz i sznur paciorków spłynął z okna snop światła i wydała się chłopcu jako święta, wobec której ludzie milkną i rzucają się w proch.
      Po sumie ludzie tłumem poszli do domów. Wójtową otoczyli pisarz, nauczyciel i gorzelnik z trzeciej wsi, i już Antek nie mógł jej zobaczyć.
      W chacie postawiła matka chłopakom doskonały krupnik zabielony mlekiem i wielkie pierogi z kaszą. Ale Antek, choć lubił to, jadł ledwie jednym zębem. Potem zabrał się, poleciał w góry i położywszy się na najwyższym szczycie, patrzył stamtąd na wójtową chatę. Ale widział tylko słomiany dach i mały niebieski dymek wydobywający się powoli z obielonego komina. Więc zrobiło mu się tak czegoś tęskno, że schował twarz w starą sukmanę i zapłakał.
      Pierwszy raz w życiu uczuł wielką swoją nędzę. Chata ich była najbiedniejsza we wsi, a pole najgorsze. Matka, choć przecie gospodyni, pracować musiała jak komornica i odziewała się prawie w łachmany. Na niego samego patrzono we wsi jak na straceńca, który nie wiadomo po co innym chleb zjada. A co go się nie nabili, co go się nawet psy nie nagryzły!…
      Jakże daleko było mu do profesora, gorzelnika, a choćby i do pisarza, którzy ile razy chcieli, mogli wejść do wójtowskiej chaty i gadać z wójtową. Jemu zaś nie o wiele chodziło. Pragnął tylko, żeby jeszcze choć raz jeden, jedyny i ostatni raz w życiu, oparła mu kiedy wójtowa na ramieniu rękę i spojrzała w oczy tak jak w kościele. Bo w jej spojrzeniu mignęło mu coś dziwnego, coś jak błyskawica, przy której na krótką chwilę odsłaniają się niebieskie głębokości pełne tajemnic. Gdyby je kto dobrze obejrzał, wiedziałby wszystko, co jest na tym świecie, i byłby bogaty jak król.
      Antek w kościele nie przypatrzył się dobrze temu, co mignęło w oczach wójtowej. Był nieprzygotowany, olśniony i szczęśliwą sposobność stracił. Ale gdyby ona tak jeszcze kiedy na niego chciała spojrzeć!…
      Marzyło mu się, że zobaczył przelatujące szczęście, i strasznie do niego zatęsknił. Zbudziło się drzemiące serce i wśród boleści poczęło się — jakby przeciągać. Teraz świat wydał mu się całkiem odmienny. Dolina była za szczupła, góry za niskie, a niebo — bodaj czy się nie opuściło, bo zamiast porywać ku sobie, zaczęło go przygniatać. Chłopiec zeszedł z góry pijany, nie wiedząc, jakim sposobem znalazł się nad brzegiem Wisły, i patrząc w rzeczne wiry czuł, że go coś pociąga ku nim.
      Miłość, której nawet nazwać nie umiał, spadła nań jak burza rozniecając w duszy strach, żal, zdziwienie i — albo on wiedział co jeszcze?
      Odtąd co niedzielę chodził do kościoła na sumę i z drżeniem serca czekał na wójtową, myśląc, że jak wtedy położy mu rękę na ramieniu i spojrzy w oczy. Ale wypadki nie powtarzają się, zresztą uwagę wójtowej pochłaniał teraz gorzelnik, chłop młody i zdrowy, który aż z trzeciej wsi przyjeżdżał… na nabożeństwo.
      Wówczas Antek wpadł na osobliwy pomysł. Postanowił zrobić piękny krzyżyk i ofiarować wójtowej. Wtedy ona chyba spojrzy na niego i może uleczy z tej tęsknicy, która mu wypijała życie.
      Za ich wsią, na rozstajnych drogach, znajdował się dziwny krzyż. Od podstawy owijały go powoje. Nieco wyżej była drabinka, włócznia i cierniowa korona, a u szczytu przy lewym ramieniu wisiała jedna ręka Chrystusa, bo resztę figury ktoś ukradł — pewnie na czary. Ten to krzyż wziął Antek za model.
      Strugał więc, przerabiał i na nowo zaczynał swój krzyżyk starając się, ażeby był piękny i wójtowej godny.
      Tymczasem na wieś spadło nieszczęście. Wisła wylała, przerwała tamę i zniszczyła przybrzeżne pola. Ludzie wiele stracili, ale najwięcej Antkowa matka. W chacie jej pokazał się nawet głód. Trzeba było iść na zarobek, chodziła więc i sama nieboga, i Wojtusia oddała na pastucha. Ale wszystko to nie wystarczało. Antek, nie chcący jąć się pracy gospodarskiej, był dla niej prawdziwym ciężarem.
      Widząc to stary Andrzej począł nalegać na chłopca, ażeby poszedł w świat.
      — Jesteś przecie chłopak bystry, silny, zręczny do rzemiosła, więc udaj się między miejskich ludzi. Tam nauczysz się czego i jeszcze matce będziesz pomocny a tu ostatni kęs chleba odejmujesz jej od gęby.
      Antek aż pobladł na myśl, że przyjdzie mu opuścić wieś bez zobaczenia się choć raz z wójtową. Rozumiał jednak, że inaczej być nie może, i tylko prosił, żeby mu zostawili kilka dni.
      Przez ten czas z podwojoną gorliwością rzeźbił swój krzyżyk i wyrzeźbił bardzo ładny, z powojem u dołu, z narzędziami męki i z ręką Pańską przy lewym ramieniu. Ale gdy skończył robotę, żadną miarą nie miał odwagi pójść do wójtowskiego mieszkania i swój dar ofiarować wójtowej.
      Przez ten czas matka połatała mu odzienie, pożyczyła od Mordki rubla na drogę, wystarała się o chleb i ser do kobiałki, wypłakała się. Ale Antek wciąż marudził, z dnia na dzień odwlekając swoje wyjście.
      Zniecierpliwiło to Andrzeja, który jednej soboty wywołał chłopca z chaty i rzekł mu surowo:
      — No, a kiedyż ty, chłopaku, opamiętasz się? Czy chcesz, żeby przez ciebie matka z głodu i z pracy zmarła? Przecie ona swoimi starymi rękoma nie wykarmi siebie i takiego jak ty draba, co próżnuje po całych dniach!…
      Antek schylił mu się do nóg.
      — Poszedłbym już, Andrzeju, ale kiedy mi strasznie żal porzucać swoich!
      Nie powiedział jednak, kogo mu żal najwięcej.
      — Ocho! — zawołał Andrzej. — A cóżeś ty dziecko przy piersi, że nie możesz się obejść bez matki? Dobry z ciebie chłopak, ani słowa, ale masz w sobie takiego niechcieja, co by cię tu do siwych włosów trzymał matce na karku. Dlatego ja ci powiem: jutro święta niedziela, wszyscy będziemy wolni i odprowadzimy cię. Więc po nabożeństwie zjesz obiad i pójdziesz. Dłużej tu z założonymi rękami nie ma co siedzieć. Ty najlepiej wiesz, że mówię prawdę.
      Antek, upokorzony, wrócił do chaty i powiedział, że już jutro pójdzie w świat szukać roboty i nauki. Biedna kobieta połykając łzy poczęła szykować go do drogi. Dała mu starą kobiałkę, jedyną w chacie, i torbę parcianą. W kobiałkę włożyła trochę jadła, a w torbę pilniki, młotek, dłutka i inne narzędzia, którymi Antek od tylu lat wyrabiał swoje zabawki.
      Nadeszła noc, Antek legł na twardej ławie, ale zasnąć nie mógł. Uniósłszy głowę patrzył na dogasające w kominie węgle, słuchał dalekiego szczekania psów albo świerkania świerszcza w chacie, który nad nim tak wołał, jak wołają polne koniki nad opuszczonym grobem małej jego siostry Rozalii.
      Wtem usłyszał jeszcze jakiś szmer w rogu izby. To bezsenna matka jego po cichu szlochała…
      Antek ukrył głowę pod sukmanę.
      Słońce było wysoko, kiedy się obudził. Matka już wstała i drżącymi rękoma ustawiała garnuszki przy ogniu.
      Potem wszyscy razem usiedli za stół do śniadania i trochę podjadłszy poszli do kościoła.
      Antek miał na piersiach pod sukmaną swój krzyżyk. Co chwilę przyciskał go, oglądając się niespokojnie, czy gdzie wójtowej nie widać, i myśląc z trwogą, jak też on jej swój dar doręczy?
      W kościele nie było wójtowej. Chłopak, klęcząc na środku, machinalnie odmawiał modlitwy, ale co mówił?… nie rozumiał. Gra organów, śpiew ludu, dźwięk dzwonków i własne cierpienie w duszy jego zlały się w jedną wielką zawieruchę. Zdawało mu się, że cały świat drży w posadach w tej chwili, kiedy on ma opuścić tę wieś, ten kościół i wszystkich, których ukochał.
      Ale na świecie było spokojnie, tylko w nim tak kipiał żal.
      Nagle organy ucichły, a ludzie pochylili głowy. Antek ocknął się, spojrzał. Jak wówczas, tak i dziś było podniesienie i jak wówczas, w ławce przy wielkim ołtarzu siedziała wójtowa.
      Wtedy chłopiec ruszył ze swego miejsca między ciżbą ludu, zaczołgał się na kolanach aż do owej ławki i znalazł się u nóg wójtowej. Sięgnął za pazuchę i wydobył krzyżyk. Ale odbiegła go wszelka śmiałość, a głos mu zamarł tak, że jednego wyrazu nie mógł przemówić. Więc zamiast oddać krzyżyk tej, dla której rzeźbił go przez parę miesięcy, wziął i zawiesił swoją pracę na gwoździu wbitym w ścianę obok ławki. W tej chwili ofiarował Bogu drewniany krzyżyk, a razem z nim swoją tajemną miłość i niepewną przyszłość.
      Wójtowa zauważyła szmer i spojrzała na chłopca ciekawie, tak samo jak wtedy. Ale on nic nie widział, bo mu się oczy zasłoniły łzami.
      Po sumie matka z dziećmi wróciła do chaty. Ledwie zjedli kartoflankę i trochę klusków, ukazał się w izbie kum Andrzej i po przywitaniu rzekł:
      — No, chłopcze! Zabieraj się! Komu w drogę, temu czas.
      Antek podpasał sukmanę rzemykiem, przewiesił torbę z narzędziami przez jedno ramię, a kobiałkę przez drugie.
      Gdy już wszyscy gotowi byli do drogi, chłopiec ukląkł, przeżegnał się i ucałował klepisko chaty jak podłogę kościelną. Potem matka wzięła go za jedną rękę, brat Wojtuś za drugą i jak pana młodego do ślubu wiedli go oboje najukochańsi na próg świata.
      Stary Andrzej wlókł się za nimi.
      — Masz tu rubla, Antku — mówiła matka wciskając chłopcu w rękę gałganek pełen miedzianych pieniędzy. — Nie kupuj za to, dziecko, statków do krajania, ino schowaj se ten grosz na złe czasy, kiedy ci się jeść zachce. A jeżeli kiedy zarobisz taki pieniądz, to daj go na mszę świętą, ażeby ci Bóg błogosławił.
Antek       I szli tak wolno, wąwozem pod górę, aż im wieś z oczu znikła; tylko z karczmy dolatywało ciche granie skrzypków i dudnienie bębna z dzwonkami. Wreszcie i to ucichło, znaleźli się na wyżynie.
      — No, wróćwa się już — rzekł Andrzej — a ty, chłopaku, idź wciąż drogą i pytaj się o miasto. Bo tobie nie na wsi mieszkać, ino w mieście, gdzie ludzie chętniejsi są do młotka niż do roli.
      Wdowa na to odezwała się z płaczem:
      — Kumie Andrzeju, doprowadźmyż go choć do figury świętej, gdzie by pobłogosławić go można.
      A potem biadała:
      — Czy kto kiedy słyszał, żeby rodzona matka dziecko swoje wiodła na stracenie? Wychodzili, prawda, od nas chłopacy do wojska, ale to był mus. Nigdy przecie nie widziano, żeby kto z własnej woli opuszczał wieś, gdzie się urodził i gdzie go przyjąć powinna święta ziemia. Oj, doloż ty moja, dolo! że ja już trzecią osobę z chaty wyprowadzam, a sama jeszcze żyję na świecie!… A schowałeś, synusiu, pieniądze?
      — Schowałem, matulu.
      Doszli do figury i poczęli się żegnać.
      — Kumie Andrzeju — mówiła wdowa łkając — wyście tyle świata widzieli, wyście z bractwa, pobłogosławcież tego sierotę — a dobrze, żeby się nim Pan Bóg opiekował.
      Andrzej popatrzył w ziemię, przypomniał sobie modlitwę za podróżnych, zdjął czapkę i położył ją pod figurą. Potem wzniósł ręce ku niebu, a gdy wdowa i obaj jej synowie uklękli, począł mówić:
      — O, Boże święty, Ojcze nasz, któryś naród swój wyprowadził z ziemi egipskiej i z domu niewoli, który każdemu stworzeniu, co się rucha, dajesz pokarm, który ptaki powietrzne do ich starodawnych gniazd powracasz, Ciebie prosimy, bądź miłościw temu podróżnemu, ubogiemu i strapionemu! Opiekuj się nad nim, Boże nasz święty, w złych przygodach pocieszaj, w chorobie uzdrów, w głodzie nakarm i w nieszczęściu ratuj. Bądź mu, Panie, miłościw pośród obcych, jakoś był Tobiaszowi i Józefowi. Bądź mu ojcem i matką. Za przewodników daj mu aniołów Twoich, a gdy spełni, co sobie zamierzył — do naszej wsi i do jego domu szczęśliwie powróć.
      Tak się modlił chłop w świątyni, gdzie polne zioła pachniały, śpiewały ptaki, gdzie pod nimi błyszczała w ogromnych skrętach Wisła, a nad nimi stary krzyż szeroko otwierał ramiona.
      Antek upadł do nóg matce, potem Andrzejowi, ucałował brata i — poszedł drogą.
      Ledwie uszedł kilkadziesiąt kroków, aż wdowa zawołała za nim:
      — Antku!…
      — Co, matulu?…
      — A jak ci tam będzie źle u obcych, wracaj do nas… Niech cię Bóg błogosławi.
      — Zostańcie z Bogiem! — odparł chłopak.
      Znowu uszedł kawałek drogi i znowu zawołała za nim smutna matka:
      — Antku!… Antku!…
      — Co, matulu? — spytał chłopiec.
      Głos jego już słabiej dolatywał.
      — A nie zapomnij o nas, synusiu! Niech cię Bóg błogosławi!
      — Zostańcie z Bogiem!
      I szedł, szedł, szedł jak ów chłopak, co wybrał się po cyrograf wystawiony na własną duszę. Wreszcie za wzgórkiem znikł. Na polu rozlegał się jęk zbolałej matki.
      Ku wieczorowi niebo zaciągnęło się chmurami i spadł drobny deszcz. Ale że chmury nie były gęste, więc przedarły się przez nie blaski zachodzącego słońca. Zdawało się, że nad szarym polem i nad grząską, gliniastą drogą unosi się złote sklepienie powleczone żałobną krepą.
      Po tym polu szarym i cichym, bez drzew, po drodze grząskiej posuwał się z wolna strudzony chłopiec w siwej sukmance, z kobiałką i torbą na plecach.
      Zdawało się, że wśród głębokiego milczenia krople deszczu nucą tęskną melodię znanej pieśni:

Przez dolinę, przez pole
Idzie sobie pacholę,
Idzie sobie i śpiewa.
Wiatr mu z deszczem przygrywa!

      Może spotkacie kiedy wiejskiego chłopca, który szuka zarobku i takiej nauki, jakiej między swoimi nie mógł znaleźć. W jego oczach zobaczycie jakby odblask nieba, które przegląda się w powierzchni spokojnych wód; w jego myślach poznacie naiwną prostotę, a w sercu tajemną i prawie bezświadomą miłość.
      Wówczas podajcie rękę pomocy temu dziecku. Będzie to nasz mały brat, Antek, któremu w rodzinnej wsi stało się już za ciasno, więc wyszedł w świat oddając się w opiekę Bogu i dobrym ludziom.



Utwór nie jest chroniony prawem autorskim i znajduje się w domenie publicznej, co oznacza że możesz go swobodnie wykorzystywać, publikować i rozpowszechniać.
Tekst opracowany na podstawie: Prus, Bolesław (1847-1912), Antek, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 1975,
Przypisy i ilustracje: Krzysztof Trawiński



© medianauka.pl, 2011-06-25, ART-1372

 

Przemiana adiabatyczna

Przemiana adiabatyczna

Przemiana adiabatyczna lub proces adiabatyczny to taka przemiana gazu, podczas której nie ma miejsca wymiana ciepła między gazem a otoczeniem. W tej przemianie zmianie ulegają wszystkie trzy podstawowe parametry stanu gazu.

Przemiana izotermiczna

Przemiana izotermiczna

Przemiana izotermiczna lub proces izotermiczny to taka przemiana gazu, podczas której temperatura T nie ulega zmianie (T=constans).

Silnik cieplny

Silnik cieplny

Silnik cieplny lub maszyna cieplna to urządzenie, które stale wykonuje pracę mechaniczną kosztem ciągle dostarczanego ciepła.

Cykl Carnota

Cykl Carnota

Cykl Carnota to termodynamiczny cykl następujących po sobie przemian gazu doskonałego: przemiany izotermicznej, następnie adiabatycznej, izotermicznej i znów adiabatycznej. To cykl zamknięty.

Dlaczego w atmosferze nie ma wodoru?

Dlaczego w atmosferze nie ma wodoru?

Skoro wodór to jeden z najbardziej powszechnych pierwiastków w kosmosie, to dlaczego w naszej atmosferze występuje zaledwie w śladowej ilości?

Dlaczego w atmosferze nie ma wodoru?

Dlaczego w atmosferze nie ma wodoru?

Skoro wodór to jeden z najbardziej powszechnych pierwiastków w kosmosie, to dlaczego w naszej atmosferze występuje zaledwie w śladowej ilości?

Dlaczego w atmosferze nie ma wodoru?

Dlaczego w atmosferze nie ma wodoru?

Skoro wodór to jeden z najbardziej powszechnych pierwiastków w kosmosie, to dlaczego w naszej atmosferze występuje zaledwie w śladowej ilości?

Dlaczego w atmosferze nie ma wodoru?

Dlaczego w atmosferze nie ma wodoru?

Skoro wodór to jeden z najbardziej powszechnych pierwiastków w kosmosie, to dlaczego w naszej atmosferze występuje zaledwie w śladowej ilości?

Przemiany gazowe

Przemiany gazowe

Typy różnych przemian określamy dla różnych przypadków, gdy nie zmienia się jeden z powyższych parametrów lub innych parametrów stanu, wyżej nie wymienionych.

Przemiany gazowe

Przemiany gazowe

Typy różnych przemian określamy dla różnych przypadków, gdy nie zmienia się jeden z powyższych parametrów lub innych parametrów stanu, wyżej nie wymienionych.

Przemiany gazowe

Przemiany gazowe

Typy różnych przemian określamy dla różnych przypadków, gdy nie zmienia się jeden z powyższych parametrów lub innych parametrów stanu, wyżej nie wymienionych.

Przemiany gazowe

Przemiany gazowe

Typy różnych przemian określamy dla różnych przypadków, gdy nie zmienia się jeden z powyższych parametrów lub innych parametrów stanu, wyżej nie wymienionych.

Przemiana adiabatyczna

Przemiana adiabatyczna

Przemiana adiabatyczna lub proces adiabatyczny to taka przemiana gazu, podczas której nie ma miejsca wymiana ciepła między gazem a otoczeniem. W tej przemianie zmianie ulegają wszystkie trzy podstawowe parametry stanu gazu.

Przemiana adiabatyczna

Przemiana adiabatyczna

Przemiana adiabatyczna lub proces adiabatyczny to taka przemiana gazu, podczas której nie ma miejsca wymiana ciepła między gazem a otoczeniem. W tej przemianie zmianie ulegają wszystkie trzy podstawowe parametry stanu gazu.

Przemiana adiabatyczna

Przemiana adiabatyczna

Przemiana adiabatyczna lub proces adiabatyczny to taka przemiana gazu, podczas której nie ma miejsca wymiana ciepła między gazem a otoczeniem. W tej przemianie zmianie ulegają wszystkie trzy podstawowe parametry stanu gazu.

Przemiana adiabatyczna

Przemiana adiabatyczna

Przemiana adiabatyczna lub proces adiabatyczny to taka przemiana gazu, podczas której nie ma miejsca wymiana ciepła między gazem a otoczeniem. W tej przemianie zmianie ulegają wszystkie trzy podstawowe parametry stanu gazu.

Przemiana izochoryczna

Przemiana izochoryczna

W przemianie izochorycznej stałej masy gazu doskonałego objętość gazu nie ulega zmianie, zmieniają się natomiast ciśnienie i temperatura gazu, a ich iloraz pozostaje stały.

Przemiana izochoryczna

Przemiana izochoryczna

W przemianie izochorycznej stałej masy gazu doskonałego objętość gazu nie ulega zmianie, zmieniają się natomiast ciśnienie i temperatura gazu, a ich iloraz pozostaje stały.

Przemiana izochoryczna

Przemiana izochoryczna

W przemianie izochorycznej stałej masy gazu doskonałego objętość gazu nie ulega zmianie, zmieniają się natomiast ciśnienie i temperatura gazu, a ich iloraz pozostaje stały.

Przemiana izochoryczna

Przemiana izochoryczna

W przemianie izochorycznej stałej masy gazu doskonałego objętość gazu nie ulega zmianie, zmieniają się natomiast ciśnienie i temperatura gazu, a ich iloraz pozostaje stały.

Przemiana izobaryczna

Przemiana izobaryczna

W przemianie izobarycznej stałej masy gazu doskonałego ciśnienie gazu nie ulega zmianie, zmieniają się natomiast temperatura i objętość gazu, a ich iloraz pozostaje stały.

Przemiana izobaryczna

Przemiana izobaryczna

W przemianie izobarycznej stałej masy gazu doskonałego ciśnienie gazu nie ulega zmianie, zmieniają się natomiast temperatura i objętość gazu, a ich iloraz pozostaje stały.

Przemiana izobaryczna

Przemiana izobaryczna

W przemianie izobarycznej stałej masy gazu doskonałego ciśnienie gazu nie ulega zmianie, zmieniają się natomiast temperatura i objętość gazu, a ich iloraz pozostaje stały.

Przemiana izobaryczna

Przemiana izobaryczna

W przemianie izobarycznej stałej masy gazu doskonałego ciśnienie gazu nie ulega zmianie, zmieniają się natomiast temperatura i objętość gazu, a ich iloraz pozostaje stały.

Przemiana izotermiczna

Przemiana izotermiczna

Przemiana izotermiczna lub proces izotermiczny to taka przemiana gazu, podczas której temperatura T nie ulega zmianie (T=constans).

Przemiana izotermiczna

Przemiana izotermiczna

Przemiana izotermiczna lub proces izotermiczny to taka przemiana gazu, podczas której temperatura T nie ulega zmianie (T=constans).

Przemiana izotermiczna

Przemiana izotermiczna

Przemiana izotermiczna lub proces izotermiczny to taka przemiana gazu, podczas której temperatura T nie ulega zmianie (T=constans).

Przemiana izotermiczna

Przemiana izotermiczna

Przemiana izotermiczna lub proces izotermiczny to taka przemiana gazu, podczas której temperatura T nie ulega zmianie (T=constans).

Druga zasada termodynamiki

Druga zasada termodynamiki

Istnieje wiele sformułowań drugiej zasady termodynamiki. Oto sformułowanie z wykorzystaniem pojęcia entropii: Entropia układu izolowanego nie może maleć.

Zerowa zasada termodynamiki

Zerowa zasada termodynamiki

Jeżeli ciało A znajduje się w stanie równowagi termodynamicznej z ciałem B, a ciało B znajduje się w stanie równowagi termodynamicznej z ciałem C, to ciała A i C znajdują się również w stanie równowagi termodynamicznej.

Pierwsza zasada termodynamiki

Pierwsza zasada termodynamiki

Zmiana energii wewnętrznej układu ΔU termodynamicznego jest równa zmianie ilości ciepła Q pobranego lub oddanego przez układ i pracy W wykonanej nad układem przez siły zewnętrzne lub pracy wykonanej przez układ nad otoczeniem.

Zerowa zasada termodynamiki

Zerowa zasada termodynamiki

Jeżeli ciało A znajduje się w stanie równowagi termodynamicznej z ciałem B, a ciało B znajduje się w stanie równowagi termodynamicznej z ciałem C, to ciała A i C znajdują się również w stanie równowagi termodynamicznej.

Druga zasada termodynamiki

Druga zasada termodynamiki

Istnieje wiele sformułowań drugiej zasady termodynamiki. Oto sformułowanie z wykorzystaniem pojęcia entropii: Entropia układu izolowanego nie może maleć.

Trzecia zasada termodynamiki

Trzecia zasada termodynamiki

Entropia układu S w stanie równowagi zupełnej dąży do zera, przy zbliżaniu się do temperatury zera bezwzględnego.

Trzecia zasada termodynamiki

Trzecia zasada termodynamiki

Entropia układu S w stanie równowagi zupełnej dąży do zera, przy zbliżaniu się do temperatury zera bezwzględnego.

Pierwsza zasada termodynamiki

Pierwsza zasada termodynamiki

Zmiana energii wewnętrznej układu ΔU termodynamicznego jest równa zmianie ilości ciepła Q pobranego lub oddanego przez układ i pracy W wykonanej nad układem przez siły zewnętrzne lub pracy wykonanej przez układ nad otoczeniem.

Trzecia zasada termodynamiki

Trzecia zasada termodynamiki

Entropia układu S w stanie równowagi zupełnej dąży do zera, przy zbliżaniu się do temperatury zera bezwzględnego.

Druga zasada termodynamiki

Druga zasada termodynamiki

Istnieje wiele sformułowań drugiej zasady termodynamiki. Oto sformułowanie z wykorzystaniem pojęcia entropii: Entropia układu izolowanego nie może maleć.

Entropia

Entropia

Entropia S jest to termodynamiczna funkcja stanu, która określa kierunek przebiegu procesów samorzutnych w izolowanym układzie termodynamicznym.

Entropia

Entropia

Entropia S jest to termodynamiczna funkcja stanu, która określa kierunek przebiegu procesów samorzutnych w izolowanym układzie termodynamicznym.

Łabędzie

Łabędzie

Łabędzie (Cygnini) to monotypowe plemię dużych, majestatycznych ptaków z rodziny kaczkowatych. do Do łabędzi zaliczamy 6 gatunków, z czego w Polsce można spotkać 3 gatunki.

Łabędzie

Łabędzie

Łabędzie (Cygnini) to monotypowe plemię dużych, majestatycznych ptaków z rodziny kaczkowatych. do Do łabędzi zaliczamy 6 gatunków, z czego w Polsce można spotkać 3 gatunki.

Łabędzie

Łabędzie

Łabędzie (Cygnini) to monotypowe plemię dużych, majestatycznych ptaków z rodziny kaczkowatych. do Do łabędzi zaliczamy 6 gatunków, z czego w Polsce można spotkać 3 gatunki.

Łabędzie

Łabędzie

Łabędzie (Cygnini) to monotypowe plemię dużych, majestatycznych ptaków z rodziny kaczkowatych. do Do łabędzi zaliczamy 6 gatunków, z czego w Polsce można spotkać 3 gatunki.

Łabędzie

Łabędzie

Łabędzie (Cygnini) to monotypowe plemię dużych, majestatycznych ptaków z rodziny kaczkowatych. do Do łabędzi zaliczamy 6 gatunków, z czego w Polsce można spotkać 3 gatunki.

Łabędzie

Łabędzie

Łabędzie (Cygnini) to monotypowe plemię dużych, majestatycznych ptaków z rodziny kaczkowatych. do Do łabędzi zaliczamy 6 gatunków, z czego w Polsce można spotkać 3 gatunki.

Pleuston

Pleuston

Pleuston to zespół organizmów unoszących się na powierzchni zbiornika wodnego lub tuż pod jego powierzchnią, zazwyczaj w strefie przybrzeżnej.

Neuston

Neuston

Neuston to zespół organizmów, które żyją w przestrzeni błony powierzchniowej wody.

Gady Polski

Gady Polski

W Polsce żyje tylko 9 gatunków gadów. Są wśród nich przedstawiciele żółwi, jaszczurek i węży. Artykuł zawiera wykaz wszystkich rodzimych gatunków wraz z ich dokładnymi opisami oraz interesującymi zdjęciami.

Pierwsza zasada termodynamiki

Pierwsza zasada termodynamiki

Zmiana energii wewnętrznej układu ΔU termodynamicznego jest równa zmianie ilości ciepła Q pobranego lub oddanego przez układ i pracy W wykonanej nad układem przez siły zewnętrzne lub pracy wykonanej przez układ nad otoczeniem.

Perpetuum mobile

Perpetuum mobile

Perpetuum mobile jest to maszyna (silnik), który wykonuje pracę przez nieskończenie długi czas bez pobierania energii z zewnątrz.

Ciepło

Ciepło

Ciepło Q jest to sposób przekazywania energii do układu termodynamicznego, w wyniku czego zmienia się jego energia wewnętrzna i zmiana ta nie jest wywołana przez pracę sił zewnętrznych.

Energia wewnętrzna

Energia wewnętrzna

Energia wewnętrzna U jest to suma wszystkich energii kinetycznych ruchu cieplnego cząstek oraz energii potencjalnych wzajemnego oddziaływania tych cząstek na siebie jak i ich oddziaływania wewnątrzcząsteczkowego.

Pierwsza zasada termodynamiki

Pierwsza zasada termodynamiki

Zmiana energii wewnętrznej układu ΔU termodynamicznego jest równa zmianie ilości ciepła Q pobranego lub oddanego przez układ i pracy W wykonanej nad układem przez siły zewnętrzne lub pracy wykonanej przez układ nad otoczeniem.

Zerowa zasada termodynamiki

Zerowa zasada termodynamiki

Jeżeli ciało A znajduje się w stanie równowagi termodynamicznej z ciałem B, a ciało B znajduje się w stanie równowagi termodynamicznej z ciałem C, to ciała A i C znajdują się również w stanie równowagi termodynamicznej.

Mol

Mol

Jeden mol zawiera dokładnie 6,022 140 76×1023 obiektów elementarnych. Liczba ta jest ustaloną wartością liczbową stałej Avogadra NA wyrażonej w jednostce mol-1 i jest nazywana liczbą Avogadra.

Grzyby marynowane w occie

Grzyby marynowane w occie

Grzybki marynowane w occie to doskonały sposób na zachowanie smaku grzybów na długi czas. Marynowanie w occie nadaje grzybom specyficzny smak. Stają się doskonałą przekąską i dodatkiem do innych potraw.

Ciepło

Ciepło

Ciepło Q jest to sposób przekazywania energii do układu termodynamicznego, w wyniku czego zmienia się jego energia wewnętrzna i zmiana ta nie jest wywołana przez pracę sił zewnętrznych.

Ciepło molowe

Ciepło molowe

Ciepło molowe C jest to ilość ciepła potrzebna do ogrzania jednego mola substancji o jeden stopień temperatury (1 K lub 1°C).

Ciepło właściwe

Ciepło właściwe

Ciepło właściwe jest to ilość ciepła potrzebna do ogrzania 1 kg masy ciała o jedną jednostkę temperatury (1 K lub 1°C).

Ciepło molowe

Ciepło molowe

Ciepło molowe C jest to ilość ciepła potrzebna do ogrzania jednego mola substancji o jeden stopień temperatury (1 K lub 1°C).

Ciepło

Ciepło

Ciepło Q jest to sposób przekazywania energii do układu termodynamicznego, w wyniku czego zmienia się jego energia wewnętrzna i zmiana ta nie jest wywołana przez pracę sił zewnętrznych.

Ciepło właściwe

Ciepło właściwe

Ciepło właściwe jest to ilość ciepła potrzebna do ogrzania 1 kg masy ciała o jedną jednostkę temperatury (1 K lub 1°C).

Ciepło

Ciepło

Ciepło Q jest to sposób przekazywania energii do układu termodynamicznego, w wyniku czego zmienia się jego energia wewnętrzna i zmiana ta nie jest wywołana przez pracę sił zewnętrznych.

Kaloria

Kaloria

Kaloria (cal) jest jednostką ilości ciepła. Jest to ilość ciepła, jaką należy dostarczyć czystej chemicznie wodzie o masie 1 g, aby spowodować wzrost jej temperatury z 14,5°C do 15,5°C przy ciśnieniu p=101 325 Pa.

Energia wewnętrzna

Energia wewnętrzna

Energia wewnętrzna U jest to suma wszystkich energii kinetycznych ruchu cieplnego cząstek oraz energii potencjalnych wzajemnego oddziaływania tych cząstek na siebie jak i ich oddziaływania wewnątrzcząsteczkowego.

Ciepło

Ciepło

Ciepło Q jest to sposób przekazywania energii do układu termodynamicznego, w wyniku czego zmienia się jego energia wewnętrzna i zmiana ta nie jest wywołana przez pracę sił zewnętrznych.

Dlaczego niebo jest niebieskie?

Dlaczego niebo jest niebieskie?

Skoro Słońce jest żółte a kosmos czarny, to dlaczego niebo jest niebieskie za dnia? Czy to kwestia zanieczyszczenia powietrza?

Wysyp zarodników

Wysyp zarodników

Barwa wysypu zarodników jest szczególnie ważna przy identyfikacji gatunków grzybów. To jedna z podstawowych cech w klasyfikacji taksonów.

Jak suszyć grzyby?

Jak suszyć grzyby?

Suszenie grzybów to jeden ze sposobów ich konserwowania, bardzo popularny wśród grzybiarzy. Suszenie nadaje grzybom nie tylko trwałość, ale dodaje im także aromatu i nie pozbawia ich przy tym wartości odżywczych.

Hibernacja

Hibernacja

hibernacja, sen zimowy - jest to fizjologiczne zjawisko obniżenia poziomu intensywności procesów życiowych niektórych organizmów w okresie zimowym.

Estywacja

Estywacja

Estywacja, letni sen - jest to zjawisko obniżenia poziomu intensywności procesów niektórych organizmów w okresie wysokich temperatur i suszy.

Jak zbierać grzyby?

Jak zbierać grzyby?

Czy przy grzybobraniu należy się kierować jakimiś zasadami? Czy wykręcać grzyby, czy też ścinać je nożykiem? Używać kosza czy reklamówki? Oto garść porad dla grzybiarzy.

Anatomia

Anatomia

Anatomia jest działem morfologii, nauką o budowie wewnętrznej organizmów. Anatomia uwzględnia wszystkie etapy życia organizmu.

Anatomia

Anatomia

Anatomia jest działem morfologii, nauką o budowie wewnętrznej organizmów. Anatomia uwzględnia wszystkie etapy życia organizmu.

Morfologia

Morfologia

Morfologia jest dziedziną biologii, której przedmiotem badań jest ukształtowanie oraz budowa wewnętrzna i zewnętrzna organizmów żywych i wymarłych, a także na każdym etapie ich życia.

Anatomia

Anatomia

Anatomia jest działem morfologii, nauką o budowie wewnętrznej organizmów. Anatomia uwzględnia wszystkie etapy życia organizmu.

Mikoryza

Mikoryza

Mikoryza jest to zjawisko współżycia grzybów z korzeniami, a nawet nasionami roślin naczyniowych.

Aeroby

Aeroby

Aeroby, tlenowce, aerobionty, oksybionty - to organizmy, które do życia potrzebują dostęp do tlenu. większość żywych istot to aeroby.

Anaeroby

Anaeroby

Anaeroby, beztlenowce - to organizmy, które mogą żyć w środowisku pozbawionym tlenu lub ubogim w tlen, a często ginące w środowisku obfitującym w tlen.

Gdzie na grzyby? Występowanie i mapa grzybów

Gdzie na grzyby? Występowanie i mapa grzybów

Gdzie się najlepiej wybrać na grzyby? Kiedy? W jakiej części Polski szukać? Nie wystarczy się wybrać zwyczajnie do lasu. Trzeba wiedzieć jeszcze kiedy i gdzie.

Grzyby trujące

Grzyby trujące

Grzyby mogą zabić. Najgroźniejsze są muchomory, a wśród nich muchomor sromotnikowy i jadowity. dlatego zbieranie grzybów jest dla ludzi odpowiedzialnych.

Grzyby jadalne

Grzyby jadalne

Grzyby spożywa się od niepamiętnych czasów. Są elementem składowym wielu przepisów. Są zwykle dodatkiem do potraw, przyprawą, która nadaje specyficzny smak i zapach sosom, jajecznicy, bigosowi, sałatkom.

Co to jest huba? Czy jest jadalna?

Co to jest huba? Czy jest jadalna?

Czy huby to wyodrębniony takson z królestwa grzybów? Czy to grzyby jadalne, czy też trujące? Do czego wykorzystuje się huby?

Co to jest huba? Czy jest jadalna?

Co to jest huba? Czy jest jadalna?

Czy huby to wyodrębniony takson z królestwa grzybów? Czy to grzyby jadalne, czy też trujące? Do czego wykorzystuje się huby?

Co to jest huba? Czy jest jadalna?

Co to jest huba? Czy jest jadalna?

Czy huby to wyodrębniony takson z królestwa grzybów? Czy to grzyby jadalne, czy też trujące? Do czego wykorzystuje się huby?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Jak postępować przy zatruciu grzybami?

Zatrucie grzybami może bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jak postępować w takim przypadku? Jak udzielić choremu pomocy?

Co to jest huba? Czy jest jadalna?

Co to jest huba? Czy jest jadalna?

Czy huby to wyodrębniony takson z królestwa grzybów? Czy to grzyby jadalne, czy też trujące? Do czego wykorzystuje się huby?

Co to jest huba? Czy jest jadalna?

Co to jest huba? Czy jest jadalna?

Czy huby to wyodrębniony takson z królestwa grzybów? Czy to grzyby jadalne, czy też trujące? Do czego wykorzystuje się huby?

Co to jest huba? Czy jest jadalna?

Co to jest huba? Czy jest jadalna?

Czy huby to wyodrębniony takson z królestwa grzybów? Czy to grzyby jadalne, czy też trujące? Do czego wykorzystuje się huby?

Czy wirusy to istoty żywe?

Czy wirusy to istoty żywe?

Mnożą się, są zbudowane z białek, mają własny kod genetyczny, wywołują groźne choroby, często niebezpieczne dla życia. Czym są wirusy i czy to w ogóle istoty żywe?

Największe jaja na świecie

Największe jaja na świecie

Jaki ptak znosi największe jaja na świecie, a jaki najmniejsze? Ile jaj kurzych mieści się w takim jaju. Czy takie jajo jest jadalne?

Największe jaja na świecie

Największe jaja na świecie

Jaki ptak znosi największe jaja na świecie, a jaki najmniejsze? Ile jaj kurzych mieści się w takim jaju. Czy takie jajo jest jadalne?

Największe jaja na świecie

Największe jaja na świecie

Jaki ptak znosi największe jaja na świecie, a jaki najmniejsze? Ile jaj kurzych mieści się w takim jaju. Czy takie jajo jest jadalne?

Największe jaja na świecie

Największe jaja na świecie

Jaki ptak znosi największe jaja na świecie, a jaki najmniejsze? Ile jaj kurzych mieści się w takim jaju. Czy takie jajo jest jadalne?

Jak powstają perły?

Jak powstają perły?

W jaki sposób powstaje perła? Czy jest to wytwór sztuczny, czy naturalny? Czy w Polsce można znaleźć perłę?

Jak powstają perły?

Jak powstają perły?

W jaki sposób powstaje perła? Czy jest to wytwór sztuczny, czy naturalny? Czy w Polsce można znaleźć perłę?

Jak powstają perły?

Jak powstają perły?

W jaki sposób powstaje perła? Czy jest to wytwór sztuczny, czy naturalny? Czy w Polsce można znaleźć perłę?

Jak powstają perły?

Jak powstają perły?

W jaki sposób powstaje perła? Czy jest to wytwór sztuczny, czy naturalny? Czy w Polsce można znaleźć perłę?

Jak powstają perły?

Jak powstają perły?

W jaki sposób powstaje perła? Czy jest to wytwór sztuczny, czy naturalny? Czy w Polsce można znaleźć perłę?

Jak powstają perły?

Jak powstają perły?

W jaki sposób powstaje perła? Czy jest to wytwór sztuczny, czy naturalny? Czy w Polsce można znaleźć perłę?

Jak powstają perły?

Jak powstają perły?

W jaki sposób powstaje perła? Czy jest to wytwór sztuczny, czy naturalny? Czy w Polsce można znaleźć perłę?

Jak powstają perły?

Jak powstają perły?

W jaki sposób powstaje perła? Czy jest to wytwór sztuczny, czy naturalny? Czy w Polsce można znaleźć perłę?

Jaki ptak najgłębiej nurkuje?

Jaki ptak najgłębiej nurkuje?

Wśród ptaków mamy także takie, które opanowały środowisko wodne. Który z gatunków najgłębiej nurkuje?

Jaki ptak najgłębiej nurkuje?

Jaki ptak najgłębiej nurkuje?

Wśród ptaków mamy także takie, które opanowały środowisko wodne. Który z gatunków najgłębiej nurkuje?

Jaki ptak najgłębiej nurkuje?

Jaki ptak najgłębiej nurkuje?

Wśród ptaków mamy także takie, które opanowały środowisko wodne. Który z gatunków najgłębiej nurkuje?

Jaki ptak najgłębiej nurkuje?

Jaki ptak najgłębiej nurkuje?

Wśród ptaków mamy także takie, które opanowały środowisko wodne. Który z gatunków najgłębiej nurkuje?

Jaki ptak najgłębiej nurkuje?

Jaki ptak najgłębiej nurkuje?

Wśród ptaków mamy także takie, które opanowały środowisko wodne. Który z gatunków najgłębiej nurkuje?

Jaki ptak najszybciej pływa?

Jaki ptak najszybciej pływa?

Wśród ptaków mamy także takie, które opanowały środowisko wodne. Który z gatunków najszybciej pływa?

Jaki ptak najszybciej pływa?

Jaki ptak najszybciej pływa?

Wśród ptaków mamy także takie, które opanowały środowisko wodne. Który z gatunków najszybciej pływa?

Jaki ptak najszybciej pływa?

Jaki ptak najszybciej pływa?

Wśród ptaków mamy także takie, które opanowały środowisko wodne. Który z gatunków najszybciej pływa?

Jaki ptak najszybciej pływa?

Jaki ptak najszybciej pływa?

Wśród ptaków mamy także takie, które opanowały środowisko wodne. Który z gatunków najszybciej pływa?

Jaki ptak najszybciej pływa?

Jaki ptak najszybciej pływa?

Wśród ptaków mamy także takie, które opanowały środowisko wodne. Który z gatunków najszybciej pływa?

Jaki ptak znosi najwięcej jaj?

Jaki ptak znosi najwięcej jaj?

Wszystkie ptaki znoszą jaja i wysiadują je, aby zachować ciągłość gatunku. Które ptaki znoszą ich najwięcej? Czy są to nasze zwykłe kury domowe, czy też inne ptaki?

Jaki ptak znosi najwięcej jaj?

Jaki ptak znosi najwięcej jaj?

Wszystkie ptaki znoszą jaja i wysiadują je, aby zachować ciągłość gatunku. Które ptaki znoszą ich najwięcej? Czy są to nasze zwykłe kury domowe, czy też inne ptaki?

Jaki ptak znosi najwięcej jaj?

Jaki ptak znosi najwięcej jaj?

Wszystkie ptaki znoszą jaja i wysiadują je, aby zachować ciągłość gatunku. Które ptaki znoszą ich najwięcej? Czy są to nasze zwykłe kury domowe, czy też inne ptaki?

Ile jest ptaków na świecie?

Ile jest ptaków na świecie?

Czy ptaków jest więcej niż ludzi na świecie? Ile jest gatunków ptaków na świecie a ile w Polsce? Które gatunki są najliczniejsze, a które rzadkie?

Ile jest ptaków na świecie?

Ile jest ptaków na świecie?

Czy ptaków jest więcej niż ludzi na świecie? Ile jest gatunków ptaków na świecie a ile w Polsce? Które gatunki są najliczniejsze, a które rzadkie?

Jak dzięcioły wytrzymują uderzenia dziobem w drzewo?

Jak dzięcioły wytrzymują uderzenia dziobem w drzewo?

Dlaczego dzięcioł nie dostaje wstrząsu mózgu podczas uderzeń w konar drzewa? Jak to się dzieje?

Które ptaki gniazdują najdalej?

Które ptaki gniazdują najdalej?

Bieguny to rejony o ekstremalnych warunkach pogodowych. Jak daleko w tych warunkach ptaki mogą się rozmnażać i wysiadywać jaja?

Które ptaki gniazdują najdalej?

Które ptaki gniazdują najdalej?

Bieguny to rejony o ekstremalnych warunkach pogodowych. Jak daleko w tych warunkach ptaki mogą się rozmnażać i wysiadywać jaja?

Które ptaki gniazdują najdalej?

Które ptaki gniazdują najdalej?

Bieguny to rejony o ekstremalnych warunkach pogodowych. Jak daleko w tych warunkach ptaki mogą się rozmnażać i wysiadywać jaja?

Które ptaki gniazdują najdalej?

Które ptaki gniazdują najdalej?

Bieguny to rejony o ekstremalnych warunkach pogodowych. Jak daleko w tych warunkach ptaki mogą się rozmnażać i wysiadywać jaja?

Jak dzięcioły wytrzymują uderzenia dziobem w drzewo?

Jak dzięcioły wytrzymują uderzenia dziobem w drzewo?

Dlaczego dzięcioł nie dostaje wstrząsu mózgu podczas uderzeń w konar drzewa? Jak to się dzieje?

Dlaczego koty spadają na cztery łapy?

Dlaczego koty spadają na cztery łapy?

Nauka stwierdza wysoką przeżywalność kotów podczas upadków z dużych wysokości i rzeczywiście koty instynktownie podczas upadku obracają się w powietrzu tak, aby spaść na cztery łapy.

Ile oczu ma pająk?

Ile oczu ma pająk?

Czy wszystkie pająki mają tyle samo oczu i ile ich mają? Czy wszystkie ich oczy są takie same? Jak widzi pająk?

Czy istnieją jadowite ssaki?

Czy istnieją jadowite ssaki?

Każdy wie o jadowitych wężach, skorpionach, pająkach, żabach, rybach, owadach. A co z ssakami? Czy ssaki bywają jadowite i czy ich jad jest niebezpieczny dla człowieka?

Jak szybko latają owady?

Jak szybko latają owady?

Owady są jedynymi bezkręgowcami, które potrafią latać. Część owadów porusza się w powietrzu lotem spadochronowym, szybowcowym, pływnym lub stojącym. Rozpiętość prędkości i różnych gatunków jest znaczna i może być zaskakująco duża.

Jak mrówki nawigują i co mają z tym wspólnego wektory?

Jak mrówki nawigują i co mają z tym wspólnego wektory?

Istnieje pewien rodzaj mrówek, który posługuje się specyficznym sposobem orientowania się w przestrzeni. Czy ma to coś wspólnego z wektorami? Otóż okazuje się, że tak!

Dlaczego ptaki lecą w kluczu?

Dlaczego ptaki lecą w kluczu?

W stadach duże ptaki na długich dystansach tworzą w locie szyk klucza w kształcie litery V. Dlaczego tak się dzieje?

Czy w Polsce można jeszcze odkryć nowe gatunki zwierząt?

Czy w Polsce można jeszcze odkryć nowe gatunki zwierząt?

Czasem można się spotkać z przekonaniem u ludzi, że w świecie zwierząt w Polsce wszystko już zostało zbadane i powiedziane. Jak bardzo poznaliśmy rodzime gatunki zwierząt? Czy można w Polsce jeszcze coś odkryć?

Czy ryby śpią?

Czy ryby śpią?

Ryby nie zamykają oczu. Czy zatem zapadają w sen? Jeśli tak, to jak ryby śpią? Kiedy i skąd wiadomo, że zapadły w sen?

Czy gąsienice są nudne?

Czy gąsienice są nudne?

Mówiąc o motylach mamy na myśli przede wszystkim postać imago. Przeglądając atlasy motyli, często w ogóle pomija się gąsienice. Dlaczego? Czyżby były nudne?

Jaki jest największy motyl świata?

Jaki jest największy motyl świata?

Jakie gatunki motyli są uznawane za największe na świecie? Czy motyl taki żyje w Polsce? To motyle dzienne czy ćmy? Poznaj największe motyle świata.

Gdzie żyją krokodyle?

Gdzie żyją krokodyle?

Czy krokodyle żyją tylko w Nilu i prowadzą tylko wodny tryb życia? Czy można spotkać krokodyla w Polsce?

Krokodyle łzy - czy krokodyl płacze?

Krokodyle łzy - czy krokodyl płacze?

Czy krokodyle płaczą? Co to znaczy wylewać krokodyle łzy? Co to wszystko ma wspólnego ze szczerością?

Czym się różni krokodyl od aligatora?

Czym się różni krokodyl od aligatora?

Czy krokodyl i aligator to synonimy? Czy łatwo je odróżnić od siebie? Jakie cechy charakteryzują te zwierzęta?

Czy można żyć wiecznie?

Czy można żyć wiecznie?

Czy śmierć jest nieodzownym elementem każdego organizmu, podobnie jak jego narodziny? Czy istnieją na Ziemi organizmy, które nie umierają i mogą żyć wiecznie?

Jakie zwierzęta są najbardziej wytrzymałe?

Jakie zwierzęta są najbardziej wytrzymałe?

W jak ekstremalnych warunkach może żyć organizm zwierzęcia? Czy jakiekolwiek zwierzę może przeżyć w ekstremalnie niskich lub wysokich temperaturach? Odpowiedź może zaskoczyć.

Czy wirusy to istoty żywe?

Czy wirusy to istoty żywe?

Mnożą się, są zbudowane z białek, mają własny kod genetyczny, wywołują groźne choroby, często niebezpieczne dla życia. Czym są wirusy i czy to w ogóle istoty żywe?

Jakie zwierzęta są najbardziej wytrzymałe?

Jakie zwierzęta są najbardziej wytrzymałe?

W jak ekstremalnych warunkach może żyć organizm zwierzęcia? Czy jakiekolwiek zwierzę może przeżyć w ekstremalnie niskich lub wysokich temperaturach? Odpowiedź może zaskoczyć.

Jakie zwierzęta są najbardziej wytrzymałe?

Jakie zwierzęta są najbardziej wytrzymałe?

W jak ekstremalnych warunkach może żyć organizm zwierzęcia? Czy jakiekolwiek zwierzę może przeżyć w ekstremalnie niskich lub wysokich temperaturach? Odpowiedź może zaskoczyć.

Jakie zwierzęta są najbardziej wytrzymałe?

Jakie zwierzęta są najbardziej wytrzymałe?

W jak ekstremalnych warunkach może żyć organizm zwierzęcia? Czy jakiekolwiek zwierzę może przeżyć w ekstremalnie niskich lub wysokich temperaturach? Odpowiedź może zaskoczyć.

Czy można żyć wiecznie?

Czy można żyć wiecznie?

Czy śmierć jest nieodzownym elementem każdego organizmu, podobnie jak jego narodziny? Czy istnieją na Ziemi organizmy, które nie umierają i mogą żyć wiecznie?

Czy można żyć wiecznie?

Czy można żyć wiecznie?

Czy śmierć jest nieodzownym elementem każdego organizmu, podobnie jak jego narodziny? Czy istnieją na Ziemi organizmy, które nie umierają i mogą żyć wiecznie?

Czy można żyć wiecznie?

Czy można żyć wiecznie?

Czy śmierć jest nieodzownym elementem każdego organizmu, podobnie jak jego narodziny? Czy istnieją na Ziemi organizmy, które nie umierają i mogą żyć wiecznie?

Czy można żyć wiecznie?

Czy można żyć wiecznie?

Czy śmierć jest nieodzownym elementem każdego organizmu, podobnie jak jego narodziny? Czy istnieją na Ziemi organizmy, które nie umierają i mogą żyć wiecznie?

Czy można żyć wiecznie?

Czy można żyć wiecznie?

Czy śmierć jest nieodzownym elementem każdego organizmu, podobnie jak jego narodziny? Czy istnieją na Ziemi organizmy, które nie umierają i mogą żyć wiecznie?

Czy można żyć wiecznie?

Czy można żyć wiecznie?

Czy śmierć jest nieodzownym elementem każdego organizmu, podobnie jak jego narodziny? Czy istnieją na Ziemi organizmy, które nie umierają i mogą żyć wiecznie?

Biec czy iść w deszczu?

Biec czy iść w deszczu?

To klasyczne pytanie: czy aby mniej zmoknąć trzeba biec, czy spokojnie iść? Jak to jest na prawdę?

Biec czy iść w deszczu?

Biec czy iść w deszczu?

To klasyczne pytanie: czy aby mniej zmoknąć trzeba biec, czy spokojnie iść? Jak to jest na prawdę?

Dlaczego Beduini noszą czarne szaty?

Dlaczego Beduini noszą czarne szaty?

Dlaczego Beduini na pustyni noszą czarne szaty? Czy kolor czarny nie absorbuje silniej światła słonecznego?

Czym się różni krokodyl od aligatora?

Czym się różni krokodyl od aligatora?

Czy krokodyl i aligator to synonimy? Czy łatwo je odróżnić od siebie? Jakie cechy charakteryzują te zwierzęta?

Krokodyle łzy - czy krokodyl płacze?

Krokodyle łzy - czy krokodyl płacze?

Czy krokodyle płaczą? Co to znaczy wylewać krokodyle łzy? Co to wszystko ma wspólnego ze szczerością?

Gdzie żyją krokodyle?

Gdzie żyją krokodyle?

Czy krokodyle żyją tylko w Nilu i prowadzą tylko wodny tryb życia? Czy można spotkać krokodyla w Polsce?

Dlaczego w nocy jest ciemno?

Dlaczego w nocy jest ciemno?

Patrząc w niebo w dowolnym kierunku można napotkać gwiazdę. To dlaczego niebo jest ciemne?

Jaki jest największy motyl świata?

Jaki jest największy motyl świata?

Jakie gatunki motyli są uznawane za największe na świecie? Czy motyl taki żyje w Polsce? To motyle dzienne czy ćmy? Poznaj największe motyle świata.

Czy gąsienice są nudne?

Czy gąsienice są nudne?

Mówiąc o motylach mamy na myśli przede wszystkim postać imago. Przeglądając atlasy motyli, często w ogóle pomija się gąsienice. Dlaczego? Czyżby były nudne?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Gdzie występuje promieniowanie jonizujące?

Wiadomo powszechnie, że radioaktywne pierwiastki emitują szkodliwe promieniowanie jonizujące, które jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Gdzie więc można się spotkać z takim promieniowaniem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego metale ziem rzadkich są podobne?

Dlaczego dwa różne pierwiastki w tablicy Mendelejewa zwykle tak bardzo różnią się od siebie i dlaczego metale ziem rzadkich są wyjątkiem?

Co to jest efekt motyla?

Co to jest efekt motyla?

Co motyl ma wspólnego z efektem motyla? Czy rzeczywiście drobna zmiana w układzie może wywołać katastrofalne skutki? Co ma wspólnego efekt motyla z teorią chaosu?

Jak szybko się obraca Droga Mleczna?

Jak szybko się obraca Droga Mleczna?

Nasza Galaktyka, czyli Droga Mleczna obraca się wokół własnej osi. Jak długo trwa taki pełny obrót?

Czy w spadającej windzie wchodzimy w stan nieważkości?

Czy w spadającej windzie wchodzimy w stan nieważkości?

Gdy winda zerwie się nagle i zacznie spadać razem z nami będziemy podczas spadania w stanie nieważkości? Czy aby zminimalizować obrażenia należy podskoczyć tuż przed uderzeniem o podłoże?

Czy w spadającej windzie wchodzimy w stan nieważkości?

Czy w spadającej windzie wchodzimy w stan nieważkości?

Gdy winda zerwie się nagle i zacznie spadać razem z nami będziemy podczas spadania w stanie nieważkości? Czy aby zminimalizować obrażenia należy podskoczyć tuż przed uderzeniem o podłoże?

Czy w spadającej windzie wchodzimy w stan nieważkości?

Czy w spadającej windzie wchodzimy w stan nieważkości?

Gdy winda zerwie się nagle i zacznie spadać razem z nami będziemy podczas spadania w stanie nieważkości? Czy aby zminimalizować obrażenia należy podskoczyć tuż przed uderzeniem o podłoże?

Czy w spadającej windzie wchodzimy w stan nieważkości?

Czy w spadającej windzie wchodzimy w stan nieważkości?

Gdy winda zerwie się nagle i zacznie spadać razem z nami będziemy podczas spadania w stanie nieważkości? Czy aby zminimalizować obrażenia należy podskoczyć tuż przed uderzeniem o podłoże?

Czy w spadającej windzie wchodzimy w stan nieważkości?

Czy w spadającej windzie wchodzimy w stan nieważkości?

Gdy winda zerwie się nagle i zacznie spadać razem z nami będziemy podczas spadania w stanie nieważkości? Czy aby zminimalizować obrażenia należy podskoczyć tuż przed uderzeniem o podłoże?

Czy w spadającej windzie wchodzimy w stan nieważkości?

Czy w spadającej windzie wchodzimy w stan nieważkości?

Gdy winda zerwie się nagle i zacznie spadać razem z nami będziemy podczas spadania w stanie nieważkości? Czy aby zminimalizować obrażenia należy podskoczyć tuż przed uderzeniem o podłoże?

Czy w spadającej windzie wchodzimy w stan nieważkości?

Czy w spadającej windzie wchodzimy w stan nieważkości?

Gdy winda zerwie się nagle i zacznie spadać razem z nami będziemy podczas spadania w stanie nieważkości? Czy aby zminimalizować obrażenia należy podskoczyć tuż przed uderzeniem o podłoże?

Czy ryby śpią?

Czy ryby śpią?

Ryby nie zamykają oczu. Czy zatem zapadają w sen? Jeśli tak, to jak ryby śpią? Kiedy i skąd wiadomo, że zapadły w sen?

Czy ryby śpią?

Czy ryby śpią?

Ryby nie zamykają oczu. Czy zatem zapadają w sen? Jeśli tak, to jak ryby śpią? Kiedy i skąd wiadomo, że zapadły w sen?

Czy w Polsce można jeszcze odkryć nowe gatunki zwierząt?

Czy w Polsce można jeszcze odkryć nowe gatunki zwierząt?

Czasem można się spotkać z przekonaniem u ludzi, że w świecie zwierząt w Polsce wszystko już zostało zbadane i powiedziane. Jak bardzo poznaliśmy rodzime gatunki zwierząt? Czy można w Polsce jeszcze coś odkryć?

Czy w Polsce można jeszcze odkryć nowe gatunki zwierząt?

Czy w Polsce można jeszcze odkryć nowe gatunki zwierząt?

Czasem można się spotkać z przekonaniem u ludzi, że w świecie zwierząt w Polsce wszystko już zostało zbadane i powiedziane. Jak bardzo poznaliśmy rodzime gatunki zwierząt? Czy można w Polsce jeszcze coś odkryć?

Czy w Polsce można jeszcze odkryć nowe gatunki zwierząt?

Czy w Polsce można jeszcze odkryć nowe gatunki zwierząt?

Czasem można się spotkać z przekonaniem u ludzi, że w świecie zwierząt w Polsce wszystko już zostało zbadane i powiedziane. Jak bardzo poznaliśmy rodzime gatunki zwierząt? Czy można w Polsce jeszcze coś odkryć?

Czy rezonans magnetyczny jest bezpieczny dla osób z tatuażem?

Czy rezonans magnetyczny jest bezpieczny dla osób z tatuażem?

W prasie można czasem przeczytać, że niektóre osoby mogą ulec poparzeniu, szczególnie te z tatuażem. Czy to prawda i na czym polega niebezpieczeństwo?

Dlaczego w szklarni jest cieplej?

Dlaczego w szklarni jest cieplej?

Czy zauważalnie wyższa temperatura w szklarni lub w zamkniętym samochodzie wystawionym na słońce wynika z właściwości szyb, czy przyczyna takiego stanu rzeczy jest inna?

Czy istnieją rośliny bez liści i korzeni?

Czy istnieją rośliny bez liści i korzeni?

Rośliny aby żyć potrzebują pobierać wodę i związki organiczne z podłoża, do czego służą im korzenie. Dzięki liściom rośliny, wykorzystując światło i dwutlenek węgla w procesie fotosyntezy, produkją związki pokarmowe. Czy istnieją rośliny, które nie mają tych organów?

Czy istnieją rośliny bez liści i korzeni?

Czy istnieją rośliny bez liści i korzeni?

Rośliny aby żyć potrzebują pobierać wodę i związki organiczne z podłoża, do czego służą im korzenie. Dzięki liściom rośliny, wykorzystując światło i dwutlenek węgla w procesie fotosyntezy, produkją związki pokarmowe. Czy istnieją rośliny, które nie mają tych organów?

Czy istnieją rośliny bez liści i korzeni?

Czy istnieją rośliny bez liści i korzeni?

Rośliny aby żyć potrzebują pobierać wodę i związki organiczne z podłoża, do czego służą im korzenie. Dzięki liściom rośliny, wykorzystując światło i dwutlenek węgla w procesie fotosyntezy, produkją związki pokarmowe. Czy istnieją rośliny, które nie mają tych organów?

Gdzie nastąpił Wielki Wybuch?

Gdzie nastąpił Wielki Wybuch?

Czy można dziś wskazać miejsce w przestrzeni, w którym wszystko się zaczęło, w którym powstał nasz Wszechświat? Jeżeli nie, to dlaczego, a jeśli tak, to jak go znaleźć?

Czy mur chiński widać z kosmosu?

Czy mur chiński widać z kosmosu?

Czasem można usłyszeć, że Mur chiński to jedyna budowla na świecie widoczna z kosmosu gołym okiem. Mur wprawdzie jest długi, ale przecież dość wąski. Czy zatem prawdą jest, że budowlę tę można zobaczyć z pokładu wahadłowca z orbity okołoziemskiej?

Czy do Układu Słonecznego mogą trafić obiekty spoza niego?

Czy do Układu Słonecznego mogą trafić obiekty spoza niego?

Nasz układ jest duży, a do najbliżej gwiazdy jest bardzo daleko. Czy mogą się w naszym Układzie pojawić obiekty spoza niego? Czy są metody, które pozwalają w ogóle to stwierdzić?

Dlaczego kanapka spada masłem w dół?

Dlaczego kanapka spada masłem w dół?

Czy to prawda, że kanapka zrzucona ze stołu spada zawsze masłem w dół? Jeżeli tak, to dlaczego? Czy ma tu zastosowanie prawo Mutphy'ego?

Czy Droga Mleczna może zderzyć się z inną galaktyką?

Czy Droga Mleczna może zderzyć się z inną galaktyką?

Czy nasza galaktyka, czyli Droga Mleczna może zderzyć się z inną galaktyką, skoro wszystkie obiekty w kosmosie oddalają się od siebie zgodnie z prawem Houbble'a? Czy zderzenie takie byłoby katastrofalne w skutkach?

Jak słyszymy bas z małych głośników?

Jak słyszymy bas z małych głośników?

Coraz częściej można usłyszeć jak to nowe i małe głośniki generują mocne basy i jak fantastycznie brzmią. Czy jest możliwe wygenerowanie świetnych basów z małych głośników?

Dlaczego radio szumi?

Dlaczego radio szumi?

Skąd się bierze szum radia? Czy w ten sposób radio odbiera jakieś sygnały? Czy mogą one pochodzić z kosmosu? Czy radio szumi mimo braku anteny?

Czy ryby giną od uderzenia pioruna?

Czy ryby giną od uderzenia pioruna?

Piorun i woda to dla człowieka pewna śmierć? Czy ryby również są narażone na śmierć podczas burzy? Dlaczego nie widuje się martwych ryb po burzy?

Czy ryby giną od uderzenia pioruna?

Czy ryby giną od uderzenia pioruna?

Piorun i woda to dla człowieka pewna śmierć? Czy ryby również są narażone na śmierć podczas burzy? Dlaczego nie widuje się martwych ryb po burzy?

Czy ryby giną od uderzenia pioruna?

Czy ryby giną od uderzenia pioruna?

Piorun i woda to dla człowieka pewna śmierć? Czy ryby również są narażone na śmierć podczas burzy? Dlaczego nie widuje się martwych ryb po burzy?

Dlaczego w boksie używa się rękawic?

Dlaczego w boksie używa się rękawic?

Do czego służą rękawice bokserskie? Czy chronią one wystarczająco przed urazami głowy? Czy dochodzi mimo ich używania do wypadków?

Dlaczego w boksie używa się rękawic?

Dlaczego w boksie używa się rękawic?

Do czego służą rękawice bokserskie? Czy chronią one wystarczająco przed urazami głowy? Czy dochodzi mimo ich używania do wypadków?

Dlaczego w boksie używa się rękawic?

Dlaczego w boksie używa się rękawic?

Do czego służą rękawice bokserskie? Czy chronią one wystarczająco przed urazami głowy? Czy dochodzi mimo ich używania do wypadków?

Czy jesteśmy w centrum Wszechświata?

Czy jesteśmy w centrum Wszechświata?

Z prawa Hubble'a wynika, że wszystkie galaktyki oddalają się od nas i to tym szybciej, im dalej się od nas znajdują. Czy to oznacza, że znajdujemy się w centrum Wszechświata?

Czy liczb całkowitych jest więcej od liczb naturalnych?

Czy liczb całkowitych jest więcej od liczb naturalnych?

Zdrowy rozsądek podpowiada nam, że liczb całkowitych jest około dwa razy więcej niż liczb naturalnych. Jest jednak zupełnie inaczej.

Dlaczego garnki są okrągłe?

Dlaczego garnki są okrągłe?

Co sprawia, że widujemy w sprzedaży garnki o podstawie koła, a nie na przykład kwadratu? Może to zwykłe przyzwyczajenie i wygoda? Okazuje się, że powodów jest kilka.

Ile zaoszczędzimy drogi jadąc po wewnętrznej na zakrętach?

Ile zaoszczędzimy drogi jadąc po wewnętrznej na zakrętach?

Czy jadąc autostradą pasem wewnętrznym na zakrętach zaoszczędzimy drogi? W teorii powinniśmy przebywać krótszą drogę w tym samym czasie, a więc powinniśmy dotrzeć szybciej do celu. Sprawdźmy to.

Czy galaktyka może się obracać z dowolną prędkością?

Czy galaktyka może się obracać z dowolną prędkością?

Galaktyki, w tym Droga Mleczna, obracają się woków własnej osi, którą jest prosta przechodząca przez środek galaktyki i prostopadła do jej powierzchni. Czy okres obrotu jest dowolny?

Czy galaktyka może się obracać z dowolną prędkością?

Czy galaktyka może się obracać z dowolną prędkością?

Galaktyki, w tym Droga Mleczna, obracają się woków własnej osi, którą jest prosta przechodząca przez środek galaktyki i prostopadła do jej powierzchni. Czy okres obrotu jest dowolny?

Z jakich pierwiastków składa się nasz wszechświat?

Z jakich pierwiastków składa się nasz wszechświat?

W tablicy Mendelejewa można znaleźć 118 pierwiastków, z czego w naturze na naszej planecie można znaleźć 90 z nich. Reszta powstała w laboratoriach człowieka. Czy w Kosmosie jest podobnie?

Jak powstaje zorza polarna?

Jak powstaje zorza polarna?

W okolicach bieguna i koła podbiegunowego, a czasem i na naszej szerokości geograficznej można obserwować cudowne zjawisko, jakim jest zorza polarna. Zorza osiąga czasem ogromne rozmiary. Jak powstaje zorza?

Dlaczego śnieg skrzypi?

Dlaczego śnieg skrzypi?

Śnieg tym lepiej skrzypi, im niższa jest temperatura otoczenia. Podczas siarczystych mrozów chodzenie po śniegu zawsze wiąże się z charakterystycznym dźwiękiem wydawanym przez śnieg. Dlaczego tak się dzieje?

Jak ochronić się przed burzą z piorunami?

Jak ochronić się przed burzą z piorunami?

Kiedy uderzenie pioruna jest groźne? Czy jest śmiertelne? Jak chronić się przed skutkami burzy z piorunami w terenie i jak zmniejszyć zagrożenie, gdy nie mamy schronienia?

Jak daleko jest horyzont?

Jak daleko jest horyzont?

Czy odległość do horyzontu można zmierzyć? Jaka odległość dzieli obserwatora od horyzontu i od czego zależy ta odległość? Czy ma ona związek z krzywizną Ziemi?

Winda kosmiczna - czy da się ją zbudować?

Winda kosmiczna - czy da się ją zbudować?

Czy z satelity krążącego po orbicie geostacjonarnej dałoby się spuścić linę i transportować nią w kosmos przedmioty czy ludzi? Czy można w ten sposób zbudować windę kosmiczną?

Winda kosmiczna - czy da się ją zbudować?

Winda kosmiczna - czy da się ją zbudować?

Czy z satelity krążącego po orbicie geostacjonarnej dałoby się spuścić linę i transportować nią w kosmos przedmioty czy ludzi? Czy można w ten sposób zbudować windę kosmiczną?

Czy baletnica zawisa w powietrzu podczas tańca?

Czy baletnica zawisa w powietrzu podczas tańca?

Gdy obserwuje się baletnicę podczas tańca, to wydaje się, że podczas skoku zdaje się ona zawisać na chwilę w powietrzu lub przebywać w podskoku nienaturalnie długo? Jak to się dzieje?

Dlaczego komety mają warkocze?

Dlaczego komety mają warkocze?

Skoro kometa porusza się w próżni i nie napotyka żadnego oporu, dlaczego więc ciągnie się za sobą obłok pyłu w postaci warkocza? Co hamuje cząsteczki pyłu w kosmosie?

Jaka siła utrzymuje zamek z piasku?

Jaka siła utrzymuje zamek z piasku?

Suchy piasek jest sypki, piasek w zbiorniku wody również nie nadaje się do budowy jakichkolwiek konstrukcji. Dlaczego więc lekko wilgotny piasek nadaje się do budowy zamków z piasku? Co spaja te czasem wyrafinowane budowle?

Czy można spowolnić fotony?

Czy można spowolnić fotony?

Fotony są składnikiem światła. Wiemy że poruszają się ze stałą prędkością światła, która jest uniwersalną stałą fizyczną. Czy istnieje możliwość spowolnienia fotonów?

Dlaczego gwiazdy zataczają okręgi wokół Gwiazdy Polarnej?

Dlaczego gwiazdy zataczają okręgi wokół Gwiazdy Polarnej?

Jeżeli wykonasz zdjęcie nieba nocnego z długim czasem naświetlania, to okaże się, że wszystkie gwiazdy wydają się krążyć wokół jednej gwiazdy - Gwiazdy Polarnej. Dlaczego tak się dzieje?

Ile jest galaktyk we Wszechświecie?

Ile jest galaktyk we Wszechświecie?

Skąd wiadomo ile jest galaktyk we Wszechświecie? Czy ktoś to policzył? Jeżeli tak, to w jaki sposób i ile ich jest?

Ile jest galaktyk we Wszechświecie?

Ile jest galaktyk we Wszechświecie?

Skąd wiadomo ile jest galaktyk we Wszechświecie? Czy ktoś to policzył? Jeżeli tak, to w jaki sposób i ile ich jest?

Skąd się biorą białe smugi za samolotem na niebie?

Skąd się biorą białe smugi za samolotem na niebie?

Dlaczego czasem samoloty pozostawiają za sobą białe linie na niebie? Dlaczego ślady te rozszerzają się i zapętlają?

Dlaczego gwiazdy zataczają okręgi wokół Gwiazdy Polarnej?

Dlaczego gwiazdy zataczają okręgi wokół Gwiazdy Polarnej?

Jeżeli wykonasz zdjęcie nieba nocnego z długim czasem naświetlania, to okaże się, że wszystkie gwiazdy wydają się krążyć wokół jednej gwiazdy - Gwiazdy Polarnej. Dlaczego tak się dzieje?

Dlaczego ptaki lecą w kluczu?

Dlaczego ptaki lecą w kluczu?

W stadach duże ptaki na długich dystansach tworzą w locie szyk klucza w kształcie litery V. Dlaczego tak się dzieje?

Dlaczego ptaki lecą w kluczu?

Dlaczego ptaki lecą w kluczu?

W stadach duże ptaki na długich dystansach tworzą w locie szyk klucza w kształcie litery V. Dlaczego tak się dzieje?

Czy można spowolnić fotony?

Czy można spowolnić fotony?

Fotony są składnikiem światła. Wiemy że poruszają się ze stałą prędkością światła, która jest uniwersalną stałą fizyczną. Czy istnieje możliwość spowolnienia fotonów?

Czy jesteśmy w centrum Wszechświata?

Czy jesteśmy w centrum Wszechświata?

Z prawa Hubble'a wynika, że wszystkie galaktyki oddalają się od nas i to tym szybciej, im dalej się od nas znajdują. Czy to oznacza, że znajdujemy się w centrum Wszechświata?

Ile zaoszczędzimy drogi jadąc po wewnętrznej na zakrętach?

Ile zaoszczędzimy drogi jadąc po wewnętrznej na zakrętach?

Czy jadąc autostradą pasem wewnętrznym na zakrętach zaoszczędzimy drogi? W teorii powinniśmy przebywać krótszą drogę w tym samym czasie, a więc powinniśmy dotrzeć szybciej do celu. Sprawdźmy to.

Ile zaoszczędzimy drogi jadąc po wewnętrznej na zakrętach?

Ile zaoszczędzimy drogi jadąc po wewnętrznej na zakrętach?

Czy jadąc autostradą pasem wewnętrznym na zakrętach zaoszczędzimy drogi? W teorii powinniśmy przebywać krótszą drogę w tym samym czasie, a więc powinniśmy dotrzeć szybciej do celu. Sprawdźmy to.

Jaką temperaturę ma próżnia?

Jaką temperaturę ma próżnia?

Jaka jest temperatura próżni, skoro nie ma w niej cząstek? Czy istnieje w naturze zero absolutne? Czy istnieje idealna próżnia?

Jaką temperaturę ma próżnia?

Jaką temperaturę ma próżnia?

Jaka jest temperatura próżni, skoro nie ma w niej cząstek? Czy istnieje w naturze zero absolutne? Czy istnieje idealna próżnia?

Jaką temperaturę ma próżnia?

Jaką temperaturę ma próżnia?

Jaka jest temperatura próżni, skoro nie ma w niej cząstek? Czy istnieje w naturze zero absolutne? Czy istnieje idealna próżnia?

Czy baletnica zawisa w powietrzu podczas tańca?

Czy baletnica zawisa w powietrzu podczas tańca?

Gdy obserwuje się baletnicę podczas tańca, to wydaje się, że podczas skoku zdaje się ona zawisać na chwilę w powietrzu lub przebywać w podskoku nienaturalnie długo? Jak to się dzieje?

Czy baletnica zawisa w powietrzu podczas tańca?

Czy baletnica zawisa w powietrzu podczas tańca?

Gdy obserwuje się baletnicę podczas tańca, to wydaje się, że podczas skoku zdaje się ona zawisać na chwilę w powietrzu lub przebywać w podskoku nienaturalnie długo? Jak to się dzieje?

Winda kosmiczna - czy da się ją zbudować?

Winda kosmiczna - czy da się ją zbudować?

Czy z satelity krążącego po orbicie geostacjonarnej dałoby się spuścić linę i transportować nią w kosmos przedmioty czy ludzi? Czy można w ten sposób zbudować windę kosmiczną?

Winda kosmiczna - czy da się ją zbudować?

Winda kosmiczna - czy da się ją zbudować?

Czy z satelity krążącego po orbicie geostacjonarnej dałoby się spuścić linę i transportować nią w kosmos przedmioty czy ludzi? Czy można w ten sposób zbudować windę kosmiczną?

Czy mleko krowy, która zjadła trujące rośliny jest zdrowe?

Czy mleko krowy, która zjadła trujące rośliny jest zdrowe?

Na łące można znaleźć wiele trujących roślin. Czy zwierzęta, które je zjadły mogą się zatruć? Czy mleko od krów, które jedzą takie rośliny jest bezpieczne? Okazuje się, że nie zawsze.

Czy mleko krowy, która zjadła trujące rośliny jest zdrowe?

Czy mleko krowy, która zjadła trujące rośliny jest zdrowe?

Na łące można znaleźć wiele trujących roślin. Czy zwierzęta, które je zjadły mogą się zatruć? Czy mleko od krów, które jedzą takie rośliny jest bezpieczne? Okazuje się, że nie zawsze.

Czy mleko krowy, która zjadła trujące rośliny jest zdrowe?

Czy mleko krowy, która zjadła trujące rośliny jest zdrowe?

Na łące można znaleźć wiele trujących roślin. Czy zwierzęta, które je zjadły mogą się zatruć? Czy mleko od krów, które jedzą takie rośliny jest bezpieczne? Okazuje się, że nie zawsze.

Dlaczego często kroimy kiełbasę pod kątem?

Dlaczego często kroimy kiełbasę pod kątem?

Krojenie plasterków kiełbasy, salami lub innej wędliny jest dość częstą praktyką. Ma ona na celu ukrojenie zwyczajnie większych plastrów. Jak to możliwe i jak wielkie mogą być plastry? Z pomocą przychodzi twierdzenie Pitagorasa.

Dlaczego garnki są okrągłe?

Dlaczego garnki są okrągłe?

Co sprawia, że widujemy w sprzedaży garnki o podstawie koła, a nie na przykład kwadratu? Może to zwykłe przyzwyczajenie i wygoda? Okazuje się, że powodów jest kilka.

Dlaczego garnki są okrągłe?

Dlaczego garnki są okrągłe?

Co sprawia, że widujemy w sprzedaży garnki o podstawie koła, a nie na przykład kwadratu? Może to zwykłe przyzwyczajenie i wygoda? Okazuje się, że powodów jest kilka.

Dlaczego garnki są okrągłe?

Dlaczego garnki są okrągłe?

Co sprawia, że widujemy w sprzedaży garnki o podstawie koła, a nie na przykład kwadratu? Może to zwykłe przyzwyczajenie i wygoda? Okazuje się, że powodów jest kilka.

Dlaczego garnki są okrągłe?

Dlaczego garnki są okrągłe?

Co sprawia, że widujemy w sprzedaży garnki o podstawie koła, a nie na przykład kwadratu? Może to zwykłe przyzwyczajenie i wygoda? Okazuje się, że powodów jest kilka.

Jak daleko jest horyzont?

Jak daleko jest horyzont?

Czy odległość do horyzontu można zmierzyć? Jaka odległość dzieli obserwatora od horyzontu i od czego zależy ta odległość? Czy ma ona związek z krzywizną Ziemi?

Jak mrówki nawigują i co mają z tym wspólnego wektory?

Jak mrówki nawigują i co mają z tym wspólnego wektory?

Istnieje pewien rodzaj mrówek, który posługuje się specyficznym sposobem orientowania się w przestrzeni. Czy ma to coś wspólnego z wektorami? Otóż okazuje się, że tak!

Jak mrówki nawigują i co mają z tym wspólnego wektory?

Jak mrówki nawigują i co mają z tym wspólnego wektory?

Istnieje pewien rodzaj mrówek, który posługuje się specyficznym sposobem orientowania się w przestrzeni. Czy ma to coś wspólnego z wektorami? Otóż okazuje się, że tak!

Jak mrówki nawigują i co mają z tym wspólnego wektory?

Jak mrówki nawigują i co mają z tym wspólnego wektory?

Istnieje pewien rodzaj mrówek, który posługuje się specyficznym sposobem orientowania się w przestrzeni. Czy ma to coś wspólnego z wektorami? Otóż okazuje się, że tak!

Kiedy odkryto liczby ujemne?

Kiedy odkryto liczby ujemne?

Czy liczb ujemnych używano tak samo wcześnie jak liczb dodatnich? Nie! To zaskakujące, że liczby ujemne znamy od całkiem niedawna (szczególnie w Europie), a pełne zasady arytmetyki opracowano dopiero na początku XIX wieku.

Kiedy odkryto liczby ujemne?

Kiedy odkryto liczby ujemne?

Czy liczb ujemnych używano tak samo wcześnie jak liczb dodatnich? Nie! To zaskakujące, że liczby ujemne znamy od całkiem niedawna (szczególnie w Europie), a pełne zasady arytmetyki opracowano dopiero na początku XIX wieku.

Kiedy odkryto liczby ujemne?

Kiedy odkryto liczby ujemne?

Czy liczb ujemnych używano tak samo wcześnie jak liczb dodatnich? Nie! To zaskakujące, że liczby ujemne znamy od całkiem niedawna (szczególnie w Europie), a pełne zasady arytmetyki opracowano dopiero na początku XIX wieku.

Jak szybko latają owady?

Jak szybko latają owady?

Owady są jedynymi bezkręgowcami, które potrafią latać. Część owadów porusza się w powietrzu lotem spadochronowym, szybowcowym, pływnym lub stojącym. Rozpiętość prędkości i różnych gatunków jest znaczna i może być zaskakująco duża.

Jak szybko latają owady?

Jak szybko latają owady?

Owady są jedynymi bezkręgowcami, które potrafią latać. Część owadów porusza się w powietrzu lotem spadochronowym, szybowcowym, pływnym lub stojącym. Rozpiętość prędkości i różnych gatunków jest znaczna i może być zaskakująco duża.

Jak szybko latają owady?

Jak szybko latają owady?

Owady są jedynymi bezkręgowcami, które potrafią latać. Część owadów porusza się w powietrzu lotem spadochronowym, szybowcowym, pływnym lub stojącym. Rozpiętość prędkości i różnych gatunków jest znaczna i może być zaskakująco duża.

Jak szybko latają owady?

Jak szybko latają owady?

Owady są jedynymi bezkręgowcami, które potrafią latać. Część owadów porusza się w powietrzu lotem spadochronowym, szybowcowym, pływnym lub stojącym. Rozpiętość prędkości i różnych gatunków jest znaczna i może być zaskakująco duża.

Jak szybko latają owady?

Jak szybko latają owady?

Owady są jedynymi bezkręgowcami, które potrafią latać. Część owadów porusza się w powietrzu lotem spadochronowym, szybowcowym, pływnym lub stojącym. Rozpiętość prędkości i różnych gatunków jest znaczna i może być zaskakująco duża.

Jak szybko latają owady?

Jak szybko latają owady?

Owady są jedynymi bezkręgowcami, które potrafią latać. Część owadów porusza się w powietrzu lotem spadochronowym, szybowcowym, pływnym lub stojącym. Rozpiętość prędkości i różnych gatunków jest znaczna i może być zaskakująco duża.

Jak szybko latają owady?

Jak szybko latają owady?

Owady są jedynymi bezkręgowcami, które potrafią latać. Część owadów porusza się w powietrzu lotem spadochronowym, szybowcowym, pływnym lub stojącym. Rozpiętość prędkości i różnych gatunków jest znaczna i może być zaskakująco duża.

Jak szybko latają owady?

Jak szybko latają owady?

Owady są jedynymi bezkręgowcami, które potrafią latać. Część owadów porusza się w powietrzu lotem spadochronowym, szybowcowym, pływnym lub stojącym. Rozpiętość prędkości i różnych gatunków jest znaczna i może być zaskakująco duża.

Jak szybko latają owady?

Jak szybko latają owady?

Owady są jedynymi bezkręgowcami, które potrafią latać. Część owadów porusza się w powietrzu lotem spadochronowym, szybowcowym, pływnym lub stojącym. Rozpiętość prędkości i różnych gatunków jest znaczna i może być zaskakująco duża.

Jak szybko latają owady?

Jak szybko latają owady?

Owady są jedynymi bezkręgowcami, które potrafią latać. Część owadów porusza się w powietrzu lotem spadochronowym, szybowcowym, pływnym lub stojącym. Rozpiętość prędkości i różnych gatunków jest znaczna i może być zaskakująco duża.

Jak szybko latają owady?

Jak szybko latają owady?

Owady są jedynymi bezkręgowcami, które potrafią latać. Część owadów porusza się w powietrzu lotem spadochronowym, szybowcowym, pływnym lub stojącym. Rozpiętość prędkości i różnych gatunków jest znaczna i może być zaskakująco duża.

Jak szybko latają owady?

Jak szybko latają owady?

Owady są jedynymi bezkręgowcami, które potrafią latać. Część owadów porusza się w powietrzu lotem spadochronowym, szybowcowym, pływnym lub stojącym. Rozpiętość prędkości i różnych gatunków jest znaczna i może być zaskakująco duża.

Czy galaktyka może się obracać z dowolną prędkością?

Czy galaktyka może się obracać z dowolną prędkością?

Galaktyki, w tym Droga Mleczna, obracają się woków własnej osi, którą jest prosta przechodząca przez środek galaktyki i prostopadła do jej powierzchni. Czy okres obrotu jest dowolny?

Czy istnieją jadowite ssaki?

Czy istnieją jadowite ssaki?

Każdy wie o jadowitych wężach, skorpionach, pająkach, żabach, rybach, owadach. A co z ssakami? Czy ssaki bywają jadowite i czy ich jad jest niebezpieczny dla człowieka?

Czy istnieją jadowite ssaki?

Czy istnieją jadowite ssaki?

Każdy wie o jadowitych wężach, skorpionach, pająkach, żabach, rybach, owadach. A co z ssakami? Czy ssaki bywają jadowite i czy ich jad jest niebezpieczny dla człowieka?

Czy istnieją jadowite ssaki?

Czy istnieją jadowite ssaki?

Każdy wie o jadowitych wężach, skorpionach, pająkach, żabach, rybach, owadach. A co z ssakami? Czy ssaki bywają jadowite i czy ich jad jest niebezpieczny dla człowieka?

Czy istnieją jadowite ssaki?

Czy istnieją jadowite ssaki?

Każdy wie o jadowitych wężach, skorpionach, pająkach, żabach, rybach, owadach. A co z ssakami? Czy ssaki bywają jadowite i czy ich jad jest niebezpieczny dla człowieka?

Czy istnieją jadowite ssaki?

Czy istnieją jadowite ssaki?

Każdy wie o jadowitych wężach, skorpionach, pająkach, żabach, rybach, owadach. A co z ssakami? Czy ssaki bywają jadowite i czy ich jad jest niebezpieczny dla człowieka?

Czy istnieją jadowite ssaki?

Czy istnieją jadowite ssaki?

Każdy wie o jadowitych wężach, skorpionach, pająkach, żabach, rybach, owadach. A co z ssakami? Czy ssaki bywają jadowite i czy ich jad jest niebezpieczny dla człowieka?

Ile oczu ma pająk?

Ile oczu ma pająk?

Czy wszystkie pająki mają tyle samo oczu i ile ich mają? Czy wszystkie ich oczy są takie same? Jak widzi pająk?

Ile oczu ma pająk?

Ile oczu ma pająk?

Czy wszystkie pająki mają tyle samo oczu i ile ich mają? Czy wszystkie ich oczy są takie same? Jak widzi pająk?

Ile oczu ma pająk?

Ile oczu ma pająk?

Czy wszystkie pająki mają tyle samo oczu i ile ich mają? Czy wszystkie ich oczy są takie same? Jak widzi pająk?

Ile oczu ma pająk?

Ile oczu ma pająk?

Czy wszystkie pająki mają tyle samo oczu i ile ich mają? Czy wszystkie ich oczy są takie same? Jak widzi pająk?

Ile oczu ma pająk?

Ile oczu ma pająk?

Czy wszystkie pająki mają tyle samo oczu i ile ich mają? Czy wszystkie ich oczy są takie same? Jak widzi pająk?

Ile oczu ma pająk?

Ile oczu ma pająk?

Czy wszystkie pająki mają tyle samo oczu i ile ich mają? Czy wszystkie ich oczy są takie same? Jak widzi pająk?

Ile oczu ma pająk?

Ile oczu ma pająk?

Czy wszystkie pająki mają tyle samo oczu i ile ich mają? Czy wszystkie ich oczy są takie same? Jak widzi pająk?

Ile oczu ma pająk?

Ile oczu ma pająk?

Czy wszystkie pająki mają tyle samo oczu i ile ich mają? Czy wszystkie ich oczy są takie same? Jak widzi pająk?

Ile oczu ma pająk?

Ile oczu ma pająk?

Czy wszystkie pająki mają tyle samo oczu i ile ich mają? Czy wszystkie ich oczy są takie same? Jak widzi pająk?

Czy liczb całkowitych jest więcej od liczb naturalnych?

Czy liczb całkowitych jest więcej od liczb naturalnych?

Zdrowy rozsądek podpowiada nam, że liczb całkowitych jest około dwa razy więcej niż liczb naturalnych. Jest jednak zupełnie inaczej.

Czy liczb całkowitych jest więcej od liczb naturalnych?

Czy liczb całkowitych jest więcej od liczb naturalnych?

Zdrowy rozsądek podpowiada nam, że liczb całkowitych jest około dwa razy więcej niż liczb naturalnych. Jest jednak zupełnie inaczej.

Dlaczego koty spadają na cztery łapy?

Dlaczego koty spadają na cztery łapy?

Nauka stwierdza wysoką przeżywalność kotów podczas upadków z dużych wysokości i rzeczywiście koty instynktownie podczas upadku obracają się w powietrzu tak, aby spaść na cztery łapy.

Ryby anadromiczne

Ryby anadromiczne

Ryby anadromiczne są to takie ryby, które płyną w górę rzeki pod prąd wody. Najczęściej chodzi o gatunki, które wpływają z morza (słonych wód) do rzek i jezior na tarło.

Ryby katadromiczne

Ryby katadromiczne

Ryby katadromiczne są to takie ryby, które płyną w dół rzeki wraz prądem wody. Najczęściej chodzi o gatunki, które płyną z rzek i jezior na tarło do mórz i oceanów.

Ryby anadromiczne

Ryby anadromiczne

Ryby anadromiczne są to takie ryby, które płyną w górę rzeki pod prąd wody. Najczęściej chodzi o gatunki, które wpływają z morza (słonych wód) do rzek i jezior na tarło.

Ryby anadromiczne

Ryby anadromiczne

Ryby anadromiczne są to takie ryby, które płyną w górę rzeki pod prąd wody. Najczęściej chodzi o gatunki, które wpływają z morza (słonych wód) do rzek i jezior na tarło.

Jak dzięcioły wytrzymują uderzenia dziobem w drzewo?

Jak dzięcioły wytrzymują uderzenia dziobem w drzewo?

Dlaczego dzięcioł nie dostaje wstrząsu mózgu podczas uderzeń w konar drzewa? Jak to się dzieje?








Polecamy w naszym sklepie

Kolorowe skarpetki Kostka
Kolorowe skarpetki urodzinowe
Mapa świata Puzzle
Kolorowe skarpetki Miasto
kolorowe skarpetki góra lodowa
Niektóre treści nie są dostosowane do Twojego profilu. Jeżeli jesteś pełnoletni możesz wyrazić zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych. W ten sposób będziesz miał także wpływ na rozwój naszego serwisu.
© ® Media Nauka 2008-2021 r.